Zwiał w ostatniej chwili
Treść
"Układ wrocławski" - zorganizowana grupa przestępcza skupiająca głównie dolnośląskich polityków, celników, urzędników i właścicieli firm spedycyjnych, która naraziła Skarb Państwa na wielomilionowe straty, miała swoje ogniwa na terenie całego kraju. Tak wynika z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Szczecinie. Dzięki polityczno-biznesowym powiązaniom przestępcy bez problemów docierali do centralnych instytucji państwowych i urzędów. Śledczym nie udało się jednak zatrzymać Artura P. - pośrednika pomiędzy biznesmenami a urzędnikami. Jak się dowiedzieliśmy, zaledwie kilka dni przed planowanym zatrzymaniem "zapadł się pod ziemię". Artur P., ścigany już listem gończym, ukrywa się obecnie w Warszawie.
- Rzeczywiście Artura P. miały objąć czynności śledcze wykonywane w ostatnich dwóch tygodniach w tej sprawie. Nie udało się go nam zatrzymać, jest poszukiwany listem gończym - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prokurator Christopher Świerk prowadzący postępowanie w sprawie tzw. układu wrocławskiego - nieformalnej grupy przestępczej skupiającej polityków, biznesmenów - właścicieli firm transportowych, oraz celników i pracowników instytucji celnych. Dziś pięciu z nich przebywa już w areszcie, a w kręgu podejrzeń znajdują się kolejne cztery osoby. Prokuratura postawiła im zarzuty: działania w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowania dokumentacji księgowej i ewidencyjnej, przyjmowania łapówek. Zarzut korupcyjny miał również usłyszeć Artur P. - do niedawna uchodzący za powszechnie szanowanego importera odzieży z Chin. Według naszych informacji Artur P. wprowadził do Polski co najmniej kilka transportów tirów zawierających produkowane w Chinach swetry i bieliznę, które nigdy nie zostały oclone. Prawdopodobnie ukrywa się w Warszawie.
- W tej chwili mogę powiedzieć jedynie, że to wspólnik Jerzego W. - mówi prokurator Świerk.
Gangster-biznesmen zeznaje
Jerzy W. to we wrocławskim półświatku przedsiębiorca znany pod pseudonimem "Vegas". W trakcie szczecińskiego śledztwa "Vegas" usłyszał zarzuty zorganizowania grupy przestępczej i przewodzenia jej oraz spowodowania strat dla Skarbu Państwa na 500 tys. złotych. Jerzy W. to jeden ze skruszonych gangsterów. To właśnie on zawiadomił prokuraturę o korupcyjnej działalności wrocławskich urzędników i celników, od wielu miesięcy współpracuje również w tej sprawie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego. Jak wynika z naszych informacji, dzięki jego wyjaśnieniom udało się śledczym ustalić, na czym polegał proceder przemytu nieoclonych towarów przez granicę. To również on wskazał osoby, dziś już podejrzane w sprawie, które pośredniczyły lub uczestniczyły w przestępczym procederze. Pytany o Artura P. "Vegas" nie kryje oburzenia.
- Jaki mój wspólnik? Znałem go, potwierdzam, był łącznikiem moim i Władka z urzędnikami w Warszawie. Zdarzało się, że przychodził do mnie i mówił, że mam "robić to i to, bo Władek tak każe" - tłumaczy w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Jerzy W.
"Władek", o którym mówi wrocławski gangster, to Władysław Frasyniuk, polityk koalicji Lewica i Demokraci, współwłaściciel firmy transportowej Fracht. Prywatnie również - do niedawna - teść Jerzego W., właściciela firmy spedycyjnej Jurex.
Wrocławscy śledczy pomagają córce polityka
Do 2005 r., a więc w okresie wzmożonej działalności przemytniczej, prezesem Jureksu była żona Jerzego W. i zarazem córka Frasyniuka - Dominika Frasyniuk. Jak ustaliliśmy - została ona niedawno przesłuchana przez szczecińskich śledczych. Choć prowadzący sprawę nie chcą się na tym etapie postępowania wypowiadać na ten temat, zdaniem naszych informatorów Dominice Frasyniuk prawdopodobnie zostaną postawione zarzuty.
- Na razie dziewięć osób jest podejrzanych w sprawie, natomiast postępowanie cały czas jest prowadzone. Śledztwo jest rozwojowe, więc krąg osób podejrzanych może się zwiększyć. Wszystko zależy od ustaleń postępowania - ucina prokurator Christopher Świerk.
Wiadomo już natomiast, jak w przypadku ewentualnych zarzutów zamierza bronić się Dominika Frasyniuk. Natychmiast po przesłuchaniu przez prokuraturę w Szczecinie zawiadomiła słynącą z dyspozycyjności wobec niektórych biznesmenów i polityków wrocławską prokuraturę, że była jakoby przez Jerzego W. szykanowana, zastraszana i zmuszana do niektórych działań. Wrocławscy prokuratorzy w ciągu kilku zaledwie tygodni skierowali przeciwko Jerzemu W. akt oskarżenia do sądu. Oczywiście we Wrocławiu. Żaden z dolnośląskich śledczych nie zainteresował się faktem, że kiedy blisko dwa lata temu Dominika Frasyniuk rozstawała się z Jerzym W., wówczas rozwód nastąpił bez orzekania o winie, a córka Frasyniuka nie zgłaszała żadnych pretensji wobec swojego byłego męża.
- I nie wnosiłaby ich nadal, gdyby nie to, że jako prezes Jureksu odpowiada prawnie za wszystkie nieprawidłowości. Teraz będzie mogła mówić, że ona nic nie wie, że ją zmuszałem. Cóż, Frasyniuk ma świetnych doradców prawnych - ironizuje Jerzy W.
Władysław Frasyniuk również ma być - w charakterze świadka - przesłuchany w ramach prowadzonego przez szczecińską prokuraturę śledztwa. Jerzy W., który - jak ustalili szczecińscy śledczy - kierował zorganizowaną grupą przestępczą, zeznał bowiem, że cała działalność byłaby niemożliwa bez pomocy Frasyniuka i jego doskonałych kontaktów z celnikami i urzędnikami. Zdaniem "Vegasa", kilkakrotnie Frasyniuk miał pomagać mu w "załatwieniu" na cle przepuszczenia jego transportów bez oficjalnych opłat.
Gang działał w całym kraju
Kiedy dojdzie do przesłuchania Władysława Frasyniuka - nie wiadomo. Szczecińscy śledczy zastrzegają bowiem, że postępowanie obejmuje coraz większą grupę ludzi, zaś dotychczasowe ustalenia wskazują, iż "układ wrocławski" to grupa groźniejsza niż mafia paliwowa.
- "Układ wrocławski" to dość nieadekwatna nazwa. Ta grupa obszarem działania obejmowała teren całej Polski - mówi prokurator Świerk.
Szczecińscy śledczy nie ukrywają również, że czekają na utworzenie zapowiadanych wcześniej specjalnych prokuratorskich wydziałów ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej i z chwilą ich powstania sprawa "układu wrocławskiego" trafi do jednej z takich komórek.
Wojciech Wybranowski
Autor: wa