Przejdź do treści
Przejdź do stopki

ZPB będzie działał mimo represji

Treść

Związek Polaków na Białorusi z Andżeliką Borys na czele będzie działał nadal. Taką, niemal jednogłośną decyzję podjęto w sobotę w Grodnie na posiedzeniu Rady Naczelnej tej nieuznawanej przez białoruskie władze organizacji.
Mimo przeszkód ze strony służb porządkowych do Grodna na posiedzenie Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi przybyło 19 z 33 członków Rady. Dziennikarz Andrzej Pisalnik podkreślił, że analiza pracy związku przez pierwsze półrocze pokazała, iż organizacja nadal działa. Nie zważając na przeszkody ze strony władz, sporo zrobiono dla rozwoju polskiej kultury. Organizowano koncerty, imprezy z okazji świąt narodowych, kolonie dla dzieci, plenery malarskie czy letnie szkoły języka polskiego.

Przed sobotnim spotkaniem kilku członków Rady Naczelnej zostało zatrzymanych, przesłuchanych lub dostało wezwanie na milicję. Polscy aktywiści obawiali się, że z powodu działań służb specjalnych może nie dojść do posiedzenia Rady.

Zatrzymani w piątek przez milicję w Grodnie Andrzej Poczobut i Mieczysław Jaśkiewicz, nadal przebywają w areszcie. Milicja zatrzymała ich pod zarzutem przeszkadzania w pracy ekipie telewizji państwowej podczas zorganizowanych 15 sierpnia przez polski konsulat uroczystości na cmentarzu wojskowym w Grodnie.

Z kolei szef oddziału ZPB w Brasławiu w obwodzie witebskim Wiktor Maculewicz, zatrzymany w piątek dwukrotnie przez drogówkę rzekomo za jazdę po pijanemu i doprowadzony na komisariat, dojechał na posiedzenie Rady Naczelnej.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało stanowczy protest przeciw działaniom władz Białorusi. Uważa, że naruszyły one podstawowe prawa mniejszości narodowych oraz międzynarodowe i europejskie standardy praw człowieka. Strona polska domaga się natychmiastowego uwolnienia aresztowanych oraz zaprzestania wszelkich represji wobec działaczy niezależnego Związku Polaków na Białorusi.
(IAR)
bzato

"TVP" 2006-08-19

Autor: wa