Żołnierski opłatek
Treść
Już od kilkunastu lat w krakowskiej parafii św. Kazimierza Królewicza na tradycyjnym spotkaniu opłatkowym gromadzą się żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, drugiej co do wielkości militarnej formacji Polskiego Państwa Podziemnego okresu II wojny światowej. Każdorazowo spotkania te stwarzają okazję do przekazywania historycznej spuścizny związanej z walkami o niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Gospodarz uroczystości ks. proboszcz Józef Jończyk, a zarazem kapelan Okręgu Małopolskiego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, poświęcając opłatek i zwracając się do zebranych, podkreślił, że "żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych walczyli o Polskę prawdziwą, chrześcijańską - i to trzeba sobie cenić, bo wielu z nich ginęło na polach bitew, a również po wojnie cierpiało w więzieniach tortury dla Polski". Do tego wątku nawiązał w swym wystąpieniu kpt. Stanisław Szuro, prezes oddziału krakowskiego Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, stwierdzając, iż liczni "żołnierze wyklęci" umierali zarówno w więzieniach UB, jak i na Syberii. Następnie głos zabrał kpt. Konstanty Kopf, prezes Okręgu Małopolskiego ZŻNSZ, który przypominając historię NSZ, scharakteryzował ideowy profil tej formacji zbrojnej liczącej od 130 do 150 tys. żołnierzy. - Narodowe Siły Zbrojne kierowały się w swej działalności ideami narodowymi i katolickimi i dlatego są dotąd spychane i pomijane. Ale my wciąż istniejemy, w Polsce żyje jeszcze ok. 7 tys. byłych żołnierzy NSZ, co w połączeniu z naszymi rodzinami stanowi duży potencjał społeczno-polityczny - mówił kpt. Kopf. W opłatku oprócz grona kombatantów uczestniczyli zaproszeni goście oraz dziewczęcy chór pod dyrekcją mgr Agnieszki Hamerskiej. Uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 117 w Krakowie zaprezentowały wiązankę kolęd, za co nagrodzone zostały gromkimi brawami. Marek Żelazny, Kraków "Nasz Dziennik" 2008-01-14
Autor: wa