Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zmienić mentalność

Treść

W 65. rocznicę rozpoczęcia mordu na polskich jeńcach przed pomnikiem katyńskim przy pl. Zamkowym w Warszawie oraz w Dolince Katyńskiej na cmentarzu wojskowym na Powązkach złożono wiązanki kwiatów oraz ziemię z miejsc ludobójstwa i z pól bitewnych Francji, Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii.
W niedzielę przedstawiciele Komitetu Katyńskiego uczcili rozpoczęcie mordów Polaków z obozów w Ostaszkowie, Starobielsku i Twerze, składając wiązanki kwiatów przy pomniku katyńskim przy pl. Zamkowym w Warszawie oraz odmawiając w ich, i Ojca Świętego, intencji modlitwę. - Modlimy się za tych pomordowanych w Katyniu, modlimy się za Jana Pawła II, który w 1979 r. powiedział, że nie ma sprawiedliwej Europy bez niepodległej Polski - podkreślił Stefan Melak, prezes Komitetu Katyńskiego. Przypomniał on także inne słowa Papieża, że "żaden naród nie może się rozwijać za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, za cenę jego podboju, zniewolenia, za cenę jego śmierci". - Umiłowany Ojcze Święty, poruszyłeś nasze sumienia, umocniłeś naszą wiarę, solidarność, jesteśmy przez Ciebie osieroceni - powiedział Melak.
Prezes Komitetu Katyńskiego podkreślił, że Papież jako pierwszy przypomniał światu o zamordowanych polskich oficerach. Ojciec Święty był w Bykowni, chciał również pojechać do Katynia. W 1991 r. Jan Paweł II przyjął na audiencji przedstawicieli Komitetu, podziękował za ich działalność, i prosił, żeby pamiętać o zamordowanych w Katyniu. - I pamiętamy wbrew tym, którzy chcieli zakopać prawdę w dołach - stwierdził dobitnie Melak.
Wiązanki kwiatów spoczęły również w Dolince Katyńskiej, symbolicznym miejscu wybranym przez warszawiaków dla upamiętnienia zamordowanych polskich żołnierzy. Tam składano drewniane krzyże. Tam też w 1981 r. powstał pierwszy pomnik katyński w Polsce, zrabowany przez służby bezpieczeństwa, który powrócił na swoje miejsce dopiero w 1995 r. - Dopominamy się, żeby na Kremlu ktoś powiedział: "przepraszam", żeby przyznano się do zbrodni - powiedział na koniec uroczystości Melak. - Liczymy, że tam zmieni się mentalność.
Zenon Baranowski

"Nasz Dziennik" 2005-04-05

Autor: ab