Złote pięcioboistki
Treść
Wspaniałym sukcesem reprezentantek Polski zakończyły się rozgrywane w Gwatemali mistrzostwa świata w pięcioboju nowoczesnym. Złote medale zdobyła bowiem Marta Dziadura indywidualnie oraz drużynowo wraz z Pauliną Boenisz i Sylwią Czwojdzińską.
O sukcesie Dziadury zadecydowała jazda konna, w której zawodniczka stołecznej Legii zdobyła komplet - 1200 - punktów (obok niej sztuka ta udała się m.in. Boenisz). Przed ostatnią konkurencją - biegiem - Polka prowadziła i pozycji już nie oddała. Pobiegła świetnie taktycznie; rozpoczęła spokojnie, przyspieszając po dwóch okrążeniach. Rywalki nie były w stanie nawiązać z nią walki. Dziadura nie ukrywa: pięciobój to wspaniały sport. - Ciągle w nim coś się dzieje, bieg wydarzeń zmienia się raz za razem. Przy okazji wymaga niezwykłej wszechstronności. Trzeba przecież umieć pływać, walczyć białą bronią, jeździć konno, strzelać, słowem - monotonii tu napotkać nie sposób. Każda z tych dyscyplin ma też inne wymagania: w jednej liczy się refleks, w drugiej celne oko, technika, siła - mówi. Polka (5356 pkt) na mecie wyprzedziła Ukrainkę Wiktorię Tereszuk (5332) oraz Egipcjankę Omnię Fakhry (5308). Dziadura jest piątą naszą reprezentantką, która zdobyła indywidualnie złoty medal MŚ.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2006-11-20
Autor: wa