Złota (M)Otylia
Treść
Otylia Jędrzejczak obiecała, że z hiszpańskiej Barcelony przywiezie złoty medal pływackich mistrzostw świata. I słowa dotrzymała. Wczoraj nasza reprezentantka wygrała wyścig na swym koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym.
Jędrzejczak była faworytką wczorajszego finału - jest przecież mistrzynią Europy i rekordzistką świata. Ale faworytom nie zawsze jest łatwo. Do tego jeszcze nigdy w historii Polka nie zdobyła złotego medalu pływackich mistrzostw świata. Ba, tylko jeden jedyny raz mogliśmy się cieszyć z pierwszego miejsca, które podczas MŚ w Rzymie w 1994 r. zajął Rafał Szukała.
Otylia walczyła więc także o miejsce w historii. I je wywalczyła. Od początku wczorajszego finału znajdowała się w ścisłej czołówce stawki. Widać było, że jest bardzo mocna, że jest pewna swych sił. Po pierwszym nawrocie była czwarta, a prowadziła Niemka Annika Mehlhorn. Drugą długość basenu pokonała już jako trzecia, za Niemką i Japonką Yuko Nakanishi. Trzecią już tylko za Nakanishi, ale z minimalną, zaledwie 0,07-sekundową stratą. Na czwartej i ostatniej już nie miała sobie równych. Z czasem 2,07,56 min została mistrzynią świata. Za nią finiszowały Węgierka Eva Risztov (2,07,68) i Nakanishi (2,08,08).
Pisk
Nasz Dziennik 25-07-2003
Autor: DW