Zgrzyty służb z Instytutem
Treść
Czy i w jaki sposób na tzw. liście Wildsteina znalazły się nazwiska czynnych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych - tym problemem zajmowała się wczoraj sejmowa Komisja do spraw Służb Specjalnych.
Posłowie próbowali wyjaśnić zasygnalizowaną przez gen. Marka Dukaczewskiego, szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, kwestię ewentualnego zagrożenia dla tych służb, które miało się pojawić po upublicznieniu listy katalogowej Instytutu Pamięci Narodowej. Według szefa WSI, znalazły się na niej nazwiska czynnych oficerów wojskowego wywiadu.
Podczas tajnego posiedzenia członkowie speckomisji uznali, że zaistniały pewne niedociągnięcia ze strony WSI, wskutek których na linii służby - Instytut powstały zgrzyty. Komisja ponadto nie stwierdziła, żeby IPN naruszył jakieś procedury, w wyniku czego ujawnieni zostali czynni oficerowie służb wojskowych.
Było to już drugie posiedzenie speckomisji w tej sprawie. Pierwsze zakończyło się stwierdzeniem, że pojawienie się listy katalogowej IPN w internecie nie stworzyło zagrożenia dla operacji przeprowadzanych przez WSI. Komisja postanowiła też kontynuować ten wątek, ponieważ na wczorajsze obrady nie stawił się gen. Janusz Bojarski, zastępca szefa WSI. Posłowie rozmawiali więc tylko z Leonem Kieresem, prezesem IPN. Śledztwo w sprawie wydostania się listy na zewnątrz IPN prowadzi natomiast warszawska prokuratura.
ZB
"Nasz Dziennik" 2005-03-04
Autor: ab