Zgoda na traktat
Treść
Rząd Angeli Merkel przyjął projekty nowelizacji konstytucji, który ma umożliwić ratyfikowanie przez Niemcy traktatu lizbońskiego. Proces ten nie będzie taki prosty bowiem na drodze ratyfikacji najprawdopodobniej stanie deputowany do Bundestagu Peter Gauweiler (CSU), który zamierza zaskarżyć w Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe proces ratyfikacji przez niemiecki parlament najnowszego traktatu UE, co może spowodować znaczne opóźnienie jego przyjęcia.
Gabinet Angeli Merkel, przyjmując odpowiednie nowelizacje prawne, w praktyce zgodził się na ratyfikację traktatu unijnego. Zmiana niemieckiej ustawy zasadniczej jest konieczna, by dostosować obecnie obowiązujące niemieckie prawo do przepisów nowego traktatu lizbońskiego. Według pierwszych komentarzy zmiany w konstytucji mają zwiększyć możliwości prawne obydwu izb niemieckiego parlamentu (Bundestagu i Bundesratu) wobec Unii Europejskiej. Traktat lizboński zezwala na składanie skarg w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości w sprawach naruszenia tzw. zasady subsydiarności. Według przyjętych nowelizacji do złożenia takiej skargi potrzebne będzie poparcie jednej czwartej członków Bundestagu.
Rząd niemiecki nie komentuje poczynań posła CSU Petera Gauweilera, który żądając, aby ratyfikacji dokonano w referendum, złożył skargę w Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe. Zdaniem Gauweilera - decydując się na ratyfikację nowej europejskiej konstytucji, niemiecki Bundestag przekracza swoje kompetencje, bowiem o tym powinno decydować jedynie społeczeństwo w referendum. Złożenie skargi zdecydowanie zakłóci proces ratyfikacji, gdyż zgodnie z literą prawa prezydent Horst Koehler nie będzie mógł podpisać takiego dokumentu, zanim Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie problemu.
Przy okazji omawiania kwestii traktatu lizbońskiego część niemieckich mediów ponownie zajęła się krytyką prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając mu dążenie do wstrzymania przez Polskę ratyfikacji unijnego traktatu.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2008-03-14
Autor: wa