Zginął, bo był księdzem
Treść
W Vitorii na północy Hiszpanii odbyła się beatyfikacja ks. Piotra de Asúa y Mendía – kapłana męczennika. Zginął w czasie wojny domowej w Hiszpanii tylko dlatego, że był księdzem katolickim.
Ojciec Święty Franciszek określił postawę nowego błogosławionego „godnym podziwu przykładem męstwa w wierze i świadectwa miłości”. Mszy św. beatyfikacyjnej przewodniczył w imieniu Papieża 1 listopada prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych ks. kard. Angelo Amato. W Radiu Watykańskim, mówiąc o okolicznościach śmierci nowego błogosławionego, ksiądz kardynał przypomniał, że w pierwszej połowie XX w. Kościół katolicki w Hiszpanii padł ofiarą okrutnego ataku, zarówno fizycznego ze strony bojówkarzy, jak i pod względem prawnym i administracyjnym przez ustawodawstwo, które przeszkadzało w sprawowaniu kultu i prowadzeniu działalności religijnej. Ksiądz kardynał podkreślił, że wolność kultu ograniczono, a nawet zniesiono. Doszło do prześladowań religijnych, a księży i osoby konsekrowane systematycznie szkalowano, zmuszano do opuszczenia parafii czy domów zakonnych, wiele z nich uwięziono i zabito. Kościoły i cmentarze profanowano i niszczono. Rewolucyjny terror swój szczyt osiągnął latem 1936 r., kiedy codziennie zabijano średnio około 70 osób. – W ten smutny, ale chwalebny poczet chrześcijańskich męczenników Hiszpanii wpisuje się też Piotr de Asúa y Mendía, zamordowany tylko dlatego, że był księdzem katolickim – zaznaczył ks. kard. Angelo Amato.
Błogosławiony ks. Piotr de Asúa y Mendía był zdolnym architektem, jednak w wieku 30 lat porzucił karierę i wstąpił do seminarium. Jako kapłan zginął na początku wojny domowej w Hiszpanii 29 sierpnia 1936 roku. Został zabity w miejscowości Liendo koło portu Santander przez samozwańczych milicjantów republikańskich.
MB, RW
Nasz Dziennik, 4 listopada 2014
Autor: mj