Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zbadają "nieznanych sprawców"

Treść

Pion śledczy IPN powołał zespół prokuratorski, który poprowadzi śledztwo w sprawie związku przestępczego w strukturach MSW za czasów PRL, dopuszczającego się m.in. zabójstw. W skład zespołu weszło trzech prokuratorów, w tym prowadzący od pewnego czasu to postępowanie lubelski śledczy Andrzej Witkowski.

Zespół prokuratorski powstał przy warszawskim oddziale IPN, a w jego skład weszli prokuratorzy: Marek Klimczak (jako przewodniczący), Adam Sidor oraz Andrzej Witkowski, a także dwóch archiwistów.
Prezes IPN Janusz Kurtyka powiedział na wczorajszej konferencji prasowej, że w początkowej fazie pracy zespołu jego zadaniem będzie zgromadzenie dokumentacji ze śledztw, które toczą się w tej sprawie na terenie kraju. - Ten zespół potrzebuje pewnego czasu, aby opanować dotychczasowe wątki sprawy - zaznaczył Kurtyka. W ocenie prezesa Instytutu, grupa prokuratorów szczególnie zainteresuje się działalnością tzw. nieznanych sprawców: czy jest możliwe ich zidentyfikowanie, także wykrycie osób mogących te napady i zabójstwa zlecać. Wiadomo już, że zostaną powołani biegli z grona historyków IPN zajmujących się zagadnieniem funkcjonowania struktur MSW w okresie PRL.
Śledztwo w sprawie związku przestępczego, istniejącego w latach 1956-1989 w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie przestępstw (a w szczególności zabójstw działaczy opozycji politycznej i duchowieństwa), toczy się od kilku lat. Obecnie sprawa liczy 23 wątki i obejmuje ok. 115 takich zdarzeń, m.in. zabójstwa ks. Stanisława Suchowolca, ks. Sylwestra Zycha czy ks. Stefana Niedzielaka. Obejmowała również wątek sprawstwa kierowniczego zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, do chwili wyodrębnienia tej sprawy i przeniesienia jej do Katowic ponad rok temu. Po powołaniu zespołu prokuratorskiego zostanie ona ponownie włączona do całości śledztwa. - Z pewnością przebieg tego zdarzenia i osoby, które były w nie zaangażowane, będą przedmiotem badania ze strony prokuratorów - powiedział prezes IPN. Wyodrębnienie wątku z zabójstwem ks. Jerzego było zaskakujące i spotkało się z krytyką. Wobec prokuratora prowadzącego to postępowanie padały m.in. zarzuty, że wykazuje opieszałość w przesłuchiwaniu świadków. Przypomnijmy, że prokurator Witkowski planował w tej sprawie postawienie pod koniec 2004 roku gen. Czesławowi Kiszczakowi zarzutu sprawstwa kierowniczego zabójstwa ks. Popiełuszki. Jego zdaniem, istnieje możliwość ustalenia nowych faktów i dotarcia do nowych dowodów.
Zenon Baranowski

"Nasz Dziennik" 2006-03-10

Autor: ab