Zawiodły silniki?
Treść
Kolumbijski samolot pasażerski Boeing MD-80 ze 161 osobami na pokładzie rozbił się wczoraj w zachodniej Wenezueli. Dyrekcja francuskiego lotnictwa cywilnego poinformowała, że wszyscy 153 pasażerowie kolumbijskiego samolotu pasażerskiego to Francuzi pochodzący z Martyniki. Wraz z nimi zginęło ośmiu członków załogi.
Należący do kolumbijskich linii lotniczych West Carribbean Boeing MD-80 rozbił się w górach Sierra de Perija. Samolot leciał z Panamy na karaibską wyspę Martynikę. - Strażacy, którzy przybyli na miejsce katastrofy, potwierdzili, że nikt nie przeżył - podał dyrektor kolumbijskiego lotnictwa cywilnego pułkownik Carlos Montealegre.
Minister spraw wewnętrznych Wenezueli Jesse Chacon poinformował, że pilot boeinga zwrócił się o pozwolenie lądowania na wenezuelskim lotnisku w Maracaibo z powodu defektu jednego z silników. Wkrótce potem powiadomił o kłopotach z drugim silnikiem. Samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość i spadać z szybkością około 2500 metrów na minutę. Maszyna uderzyła w teren między dwiema farmami.
Do katastrofy kolumbijskiego samolotu doszło dwa dni po tym, jak w niedzielę koło Aten rozbił się cypryjski samolot pasażerski ze 121 pasażerami na pokładzie. Nikt nie przeżył katastrofy. Należący do towarzystwa Helios Airlines samolot boeing 737 leciał z Larnaki do Pragi z międzylądowaniem w Atenach.
Na razie przyczyna katastrofy jest nieznana. Wstępnie przyjmowano, że mogło ją spowodować rozhermetyzowanie samolotu. Szef zespołu medycznego Filippos Kutsaftis zastrzegł, że wyniki badań nie wykluczają żadnych powodów katastrofy. Według najnowszych ustaleń greckich władz medycznych, co najmniej 25 pasażerów cypryjskiego boeinga oraz drugi pilot jeszcze żyli w momencie katastrofy. Dotąd nie odnaleziono zwłok 3 osób, w tym niemieckiego pilota. Odnaleziono natomiast dwie czarne skrzynki, które mają być odesłane do zbadania we Francji. Okazało się jednak, że jedna z nich jest niekompletna - w chwili uderzenia o ziemię wypadł z obudowy rejestrator rozmów w kabinie pilotów.
Tymczasem greckie media powtarzają relacje osób, które kiedyś podróżowały liniami Helios, o ich problemach, w tym niesprawnej klimatyzacji i skrajnych temperaturach panujących w samolotach. Według greckiej telewizji, boeing, który rozbił się w Atenach, doświadczał już podobnych problemów, m.in. 18 grudnia 2004 r. podczas lotu z Warszawy do Larnaki. Wówczas nie doszło do tragedii, ale prasa cypryjska pisała o pasażerach, którzy "jak odurzeni" wysiadali z samolotu.
PS, PAP
"Nasz Dziennik" 2005-08-18
Autor: ab