Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zapomniany KL Warschau

Treść

Obóz koncentracyjny na terenie Warszawy zwany KL Warschau był obozem zagłady dla mieszkańców stolicy Polski, która zgodnie z zamierzeniem okupanta miała w sensie urbanistycznym i ludzkim zniknąć na zawsze z mapy Europy. Posiadał urządzenia masowej zagłady: komory gazowe, krematoria oraz specjalne komanda do ich obsługi, a na terenie obozu przeprowadzano masowe mordy ludności, w wyniku których łącznie zginęło 200 tys. osób. Przejęty po wojnie przez NKWD działał nadal i poddany został zmowie milczenia, która do dziś przynosi niechlubne owoce. Ofiary obozu KL Warschau - bezimienni patrioci, wciąż nie posiadają pomnika, który stałby się dla nich symboliczną mogiłą oraz panteonem chwały miasta niezłomnego. Ci bowiem, których tam mordowano, ginęli za Polskę i za Warszawę.

Obok programu eksterminacji polskiej inteligencji, przygotowywanego przez Niemców jeszcze przed agresją na Polskę, a realizowanego później w postaci np. Akcji Unternehmen Tannenberg, czy Akcji - AB (Ausserordentliche Befriedungsaktion), drugim programem, który również powstał w maju 1939 r., był plan zagłady Warszawy. Adolf Hitler, który 20 czerwca 1939 r. wizytował pracownię architektoniczną w Würsburgu, szczególnie długo studiował tzw. Plan Pabsta, przewidujący całkowitą likwidację Warszawy pod względem urbanistycznym i ludzkim. Ze stolicy Polski miało pozostać tylko 5 km kwadratowych, z Pragi 1 km kwadratowy i pas zieleni - razem 15 km kwadratowych ze 140 km kwadratowych przedwojennej Warszawy. Do tego doszła jeszcze agresja na Polskę drugiego sąsiada - Związku Sowieckiego 17 września 1939 roku. Po zawarciu przez obu tych zaborców 28 września 1939 r. "Traktatu o granicach i przyjaźni" bardzo szybko dochodzi do ich realnej współpracy odnośnie do zwalczania polskiego ruchu oporu pojętego szeroko jako ruch militarny, partyzancki oraz inteligencji cywilnej. W tej sprawie już w styczniu i lutym 1940 r. odbywają się wspólne konferencje gestapo i NKWD w Zakopanem. W styczniu 1940 r. policja niemiecka opracowuje tajną ekspertyzę o podstawach prawnych i demograficznych polityki niemieckiej w Polsce, wskazującą jako ostateczny cel likwidację substancji Narodu Polskiego. Likwidacja ta, jak wykażą przyszłe dowody, oznaczała likwidację inteligencji, skupionej w dużej mierze w stolicy Polski - mózgu Narodu Polskiego, jak określono to w niemieckim dokumencie, po której Naród nasz miał się już więcej nie odrodzić. Hans Frank - generalny gubernator Warszawy, w określonym momencie miał powiedzieć: "(...) gdybyśmy nie mięli w Generalnym Gubernatorstwie Warszawy, nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć". Współpraca obu okupantów szczególnie jaskrawo zaznaczyła się z jednej strony przy zbrodni katyńskiej, a z drugiej przy Akcji - AB, na terenie Generalnej Guberni i ziemiach polskich włączonych do Rzeszy. Mianowicie 5 marca 1940 r. w ZSRS zapadła decyzja o likwidacji polskich oficerów i inteligencji w Katyniu. W tym samym czasie w końcu kwietnia oraz w maju rozpoczęta została w Generalnej Guberni i na terenie ziem polskich włączonych do Rzeszy Akcja AB - nadzwyczajna akcja pacyfikacyjna, której ofiar dostarczają Specjalne Listy Gończe "Polska". Akcja ta, choć miała być zakończona w lipcu, będzie się ciągnąć jeszcze do połowy 1941 r., a w Warszawie potrwa do końca okupacji. Akcje likwidacyjne inteligencji w Warszawie były wykonywane w Ogrodach Sejmowych, w Palmirach, w Puszczy Kampinoskiej, w więzieniu gestapo na Pawiaku oraz w obozie jenieckim dla żołnierzy i oficerów WP na Kole, który w niedalekiej przyszłości stanie się pierwszą częścią obozu koncentracyjnego. Cel obu okupantów w przeprowadzaniu Akcji - AB i w dokonaniu zbrodni katyńskiej był zbieżny, a mianowicie chodziło o to, aby już u zarania, zaraz po wkroczeniu do Polski zniszczyć aktywny niepodległościowy element polski, tak żeby nie doszło do odzyskania przez Polskę niepodległości. Historia KL Warschau wiąże się również z datą 22 czerwca 1941 r., kiedy to dotychczasowi sojusznicy ZSRS i Niemcy popadają we wzajemną wojnę z sobą. Wówczas rozpoczyna się holokaust narodu żydowskiego, a szczególnie nasila się po konferencji 20 stycznia 1942 roku. Po wywiezieniu ludności żydowskiej z getta warszawskiego do Treblinki, między 22 lipca a 22 września i po ostatecznej likwidacji getta następuje formalne założenie obozu koncentracyjnego dla Polaków w Warszawie - ogromnego kombinatu śmierci. Tak jak Treblinka była obozem zagłady dla ludności żydowskiej, tak obóz KL Warschau był obozem zagłady dla ludności polskiej i dla Warszawy.

Lokalizacja i struktura obozu
KL Warschau (Konzentrationsla ger Warschau) założony został na bazie dotychczasowego obozu jenieckiego Na Kole, w obiektach wojskowych dawnego Fortu Bema, który działał już od października 1939 roku. Na przełomie 1939 i 1940 r. Niemcy dobudowują tam 55 drewnianych baraków. Data założenia obozu potwierdzona została na czwartym procesie norymberskim w dokumencie zarejestrowanym wśród dowodów tego procesu pod numerem NO 1611. Fakt istnienia obozu stwierdzony jest również w rozkazie samego Hitlera z 9 października 1942 roku. Został on zaliczony na procesie norymberskim do wymienionych materiałów dowodowych. Mamy więc źródła, które w niepodważalny sposób wskazują datę powstania i fakt istnienia obozu.
W tym samym czasie już jesienią 1942 r. zostały zbudowane dwa lagry w Warszawie Zachodniej z komorami gazowymi. Po całkowitym upadku getta warszawskiego 16 maja 1943 r. na tym terenie Niemcy założyli dodatkowe dwa lagry. Wielki kompleks obozu zagłady dla Polaków KL Warschau obejmował zatem obszar we wszystkich trzech częściach Warszawy, łącznie ok. 120 ha. Posiadał 5 lagrów, z łączną liczbą baraków więźniarskich 111, a przeznaczony był na 40 tys. więźniów. Sylwetę i granicę obozu oraz jego strukturę znamy ze zdjęć lotniczych Wojska Polskiego z trzech lat: 1945, 1947, 1955. Obóz ten pochłonął łącznie ok. 200 tys. ofiar w ramach planu zagłady stolicy Polski. Warto wspomnieć o Lagrze II, który mieścił się w Warszawie Zachodniej, a był położony pomiędzy ulicami: Mszczonowską, Bema, Armatnią i Prądzyńskiego. Przy tej ostatniej ulicy mieściły się dwa baraki dyżurne, a ze starych gazowni miejskich dostarczano gaz do pobliskiego tunelu, w którym znajdowały się komory gazowe. Stąd skwer przy ul. Prądzyńskiego im. Alojzego Pawełka oraz gazownie i baraki dyżurne były w granicach obozu, co zostało ponad wszelką wątpliwość stwierdzone. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wydała w 1986 r. decyzję o rozebraniu komór gazowych w tunelu, zobowiązując się jednocześnie, że miejsca te zostaną odpowiednio upamiętnione, o czym świadczy protokół międzyresortowy w tej sprawie, z czego niestety się nie wywiązała.

Sprawa budowy pomnika Ofiar KL Warschau
Konieczność upamiętnienia męczeństwa mieszkańców Warszawy zamordowanych w obozie KL Warschau jest zarówno dla większości warszawiaków, jak i dla reszty społeczeństwa sprawą oczywistą. Z inicjatywy Komitetu Budowy Pomnika Ofiar KL Warschau został rozpisany konkurs na projekt, który wygrał artysta rzeźbiarz Rajmund Gazda. Pomnik miałby odgrywać rolę symbolicznej mogiły bezimiennych patriotów oraz panteonu chwały miasta niezłomnego. Okazało się jednak, że wokół budowy pomnika mnożą się rozliczne niezrozumiałe przeszkody. Ostatecznie pod wpływem protestów ze strony Komitetu Budowy Pomnika i innych środowisk Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oddała w tym celu skwer im. Alojzego Pawełka do dyspozycji pani prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Do dzisiaj jednak nie ma z jej strony zgody na jego budowę. Tymczasem na skwerze im. Alojzego Pawełka został już wmurowany akt erekcyjny pod pomnik. Dokonał tego osobiście ks. prałat Zdzisław Peszkowski razem z więźniem KL Warschau Na Kole nieżyjącym już profesorem Janem Moorem-Jankowskim. Również w 1992 r. Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny pod budowę tego pomnika. Czyżby jedynie ze strony władz miasta zabrakło troski o polską rację stanu?
Maria Trzcińska
Współpraca Justyna Wiszniewska
"Nasz Dziennik" 2007-09-01

Autor: wa