Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zapłacimy za redukcję

Treść

Eurodeputowani z Komisji Ochrony Środowiska odrzucili wczoraj korzystne dla Polski poprawki do propozycji Komisji Europejskiej dotyczących redukcji emisji dwutlenku węgla.

Zgodnie z przegłosowanym dokumentem emisja gazów cieplarnianych ma zostać zmniejszona o połowę do 2035, a o 80 proc. do 2050 roku.
- Sztywne stanowisko w tej sprawie, jakie zajęła Komisja, oznacza realną groźbę radykalnych podwyżek cen energii (według rządowych szacunków - nawet o 70 proc.) tak wobec odbiorców indywidualnych, jak i przemysłu - skomentował wynik głosowania eurodeputowany PiS Konrad Szymański.
Minister Maciej Nowicki zapewnia, że istnieje możliwość zbudowania blokującej mniejszości w Radzie Europejskiej. Będzie ona jedynym środkiem nacisku, którego - co warto podkreślić - bylibyśmy pozbawieni, gdyby obowiązywały regulacje lizbońskie, nie zaś nicejskie.
- Kompromis będzie kształtowany w Radzie, ponieważ w Parlamencie zasiada zbyt wiele osób, które w imię celów ideologicznych są w stanie przegłosować nawet najdroższe rozwiązania, bez oglądania się na konsekwencje społeczne i ekonomiczne dla krajów członkowskich - skonstatował Szymański.
Pakiet propozycji KE przewiduje również, że udział energii odnawialnej w UE ma do 2020 r. wzrosnąć z 8,5 do 20 proc., a emisje CO2 mają spaść o 20 proc. w porównaniu z rokiem 1990. W Polsce 15 proc. zużywanej energii ma w 2020 r. pochodzić ze źródeł odnawialnych. Obecnie ich wykorzystanie wynosi w Polsce 7,2 procent.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2008-10-08

Autor: wa