Zaniedbania w nadzorze
Treść
Skarb Państwa ma mniejszościowe udziały w ponad tysiącu spółek. Korzyści z posiadania tych udziałów są jednak znikome. Większościowi właściciele, przy biernej postawie przedstawicieli Skarbu Państwa, mają wolną rękę w podejmowaniu decyzji, nie zawsze korzystnych dla spółek. Zabezpieczenie interesów państwa w spółkach z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa zbadała Najwyższa Izba Kontroli.
Na koniec 2003 r. Skarb Państwa miał udziały mniejszościowe dokładnie w 1075 spółkach. Z przeprowadzonej przez NIK kontroli za lata 2001-2003 wynika jednak, że w przypadku większości przebadanych spółek nie określono celu zatrzymania mniejszościowych udziałów ani terminów zakończenia prywatyzacji. Kolejni ministrowie skarbu nie określili też sposobu postępowania z mniejszościowymi pakietami udziałów. Resort skarbu nie dysponował również dokładną wiedzą na temat ich liczby i wartości. Jednocześnie zabrakło rzetelnej realizacji uprawnień właścicielskich, wyrażającej dbałość o interesy Skarbu Państwa.
- Korzyści dla Skarbu Państwa, wynikające z faktu posiadania mniejszościowych udziałów, są w zasadzie tak znikome, że można powiedzieć, iż żadne. Co więcej, minister Skarbu Państwa nie realizował rzetelnie nadzoru właścicielskiego w tych spółkach - stwierdził wiceprezes NIK Krzysztof Szwedowski.
Nie dość, że Skarb Państwa nie odniósł istotnych korzyści finansowych z racji posiadanych udziałów, to jeszcze niedostatecznie były zabezpieczone jego interesy w tych spółkach. Chociaż w ich radach nadzorczych Skarb Państwa reprezentowało około 600 przedstawicieli, nie przejawiali oni zbytniej dbałości o interes państwa. - Przedstawiciele Skarbu Państwa zazwyczaj wstrzymywali się od głosu lub nie wyrażali sprzeciwu wobec uchwał podejmowanych wbrew interesom i stanowisku Skarbu Państwa - dodał Szwedowski. Na takie postępowanie mogli sobie pozwolić, gdyż właściwie nie byli rozliczani ze swoich działań...
W swoim raporcie NIK zwróciła uwagę, że występuje naturalne zainteresowanie utrzymywaniem status quo przez osoby czerpiące korzyści z reprezentowania Skarbu Państwa w radach nadzorczych tych spółek. Według Pawła Banasia, dyrektora Departamentu Gospodarki Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK, sztandarowym przykładem braku dbałości o interesy Skarbu Państwa jest przypadek spółki Polski Handel Spożywczy (PHS). W 1998 r. w wyniku podwyższenia kapitału PHS większość udziałów w spółce objęła czeska spółka Interkontakt. Skarb Państwa nie miał więc w tym przypadku żadnych wpływów z tytułu utraty kontroli nad spółką posiadającą kilkaset nieruchomości w całym kraju. W rękach państwowych pozostała jednak jedna trzecia udziałów. W ciągu kilku następnych lat przy biernej postawie przedstawicieli Skarbu Państwa następował proces wyprowadzania pieniędzy ze spółki w wyniku udzielania pożyczek zagranicznemu właścicielowi, które później nie były spłacane. Zredukowano zatrudnienie w spółce z mniej więcej 4,6 tys. do... 28 osób, a wartość udziałów Skarbu Państwa spadła o 85 proc. W 2000 r. sąd ogłosił upadłość czeskiego właściciela.
Minister Skarbu Państwa Jacek Socha zgodził się, że problem tzw. resztówek trzeba jak najszybciej uregulować. Szkopuł w tym, że wiele z tych mniejszościowych pakietów zostało zachowanych w celu nieodpłatnego przekazania ich pracownikom, a procedura z tym związana jest dość przewlekła.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2005-02-23
Autor: ab