Zagrożony drugi front?
Treść
W dalszym ciągu nie ma porozumienia między władzami Turcji a administracją waszyngtońską w kwestii korzystania przez wojska amerykańskie z baz w tym kraju podczas ataku na Irak. Zwierzchnicy Kościołów katolickiego i anglikańskiego w Wielkiej Brytanii wydali wczoraj wspólne oświadczenie, w którym powątpiewają w moralne uzasadnienie ataku na Irak.
Amerykańskie plany utworzenia na wypadek wojny z Irakiem frontu północnego, od strony Turcji, stanęły pod znakiem zapytania z powodu sporu o wysokość pomocy, jaką Turcja miałaby otrzymać od Waszyngtonu w zamian za zgodę na wpuszczenie wojsk USA. Turcja zażądała początkowo aż 92 mld USD w formie darowizn, pożyczek i gwarancji kredytowych, argumentując, że jej gospodarka bardzo ucierpiała wskutek poprzedniej wojny w Zatoce Perskiej. Potem obniżyła tę sumę do 32 mld USD, z czego bezzwrotna pomoc miałaby stanowić 10 mld USD. Amerykanie zaproponowali najpierw 4 mld USD bezzwrotnej dotacji i 20 mld USD gwarancji kredytowych, a w środę podnieśli proponowaną dotację do 6 mld USD, zastrzegając, że jest to już "ostateczna" oferta.
Turecki przywódca Tayyip Erdogan zareagował na to przesunięciem aż na przyszły tydzień głosowania w parlamencie w sprawie zgody na udostępnienie wojskom amerykańskim baz w Turcji.
Waszyngton nie kryje irytacji z powodu ociągania się Turcji, bo do jej brzegów zbliżają się już okręty z żołnierzami, czołgami i innym sprzętem 4. Dywizji Piechoty. Zdaniem strategów w Pentagonie, bez rozmieszczenia wojsk amerykańskich w bazach w Turcji nie da się zaatakować Iraku od północy siłami wojsk pancernych i zmechanizowanych.
Tymczasem prymas Anglii Rowan Williams, głowa kościoła anglikańskiego, i kardynał Cormac Murphy O'Connor, który jest zwierzchnikiem brytyjskich katolików, wydali wczoraj wspólne oświadczenie, w którym powątpiewają w moralne uzasadnienie uderzenia na Irak. Arcybiskup Canterbury i arcybiskup Westminsteru zgodnie napisali, że wojna zawsze przywodzi na myśl "poczucie porażki i żal, że nie przeważyły inne środki".
Z kolei premier Malezji, gdzie w przyszłym tygodniu odbędzie się szczyt 114 krajów z Ruchu Państw Niezaangażowanych, Mahathir Mohammad, ostrzegł wczoraj, że jakakolwiek wojna z Irakiem spowoduje gwałtowny odwet terrorystów i doprowadzi do dramatycznego wzrostu cen ropy.
JS, PAP, Reuters
Nasz Dziennik 21-02-2003
Autor: DW