Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zagrożenia i szanse

Treść

Mówi Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa, prezes Forum Kobiet Polskich

Życie ludzkie zagrożone jest w wymiarze ogólnoświatowym. Zagrożenie początków życia to problem dotyczący wszystkich krajów. Tak zwana aborcja chirurgiczna staje się coraz mniej obecna, dzisiejsza technologia, dzisiejsza chemia pozwala zabić dziecko w początkach jego życia. W związku z tym mamy najrozmaitsze tzw. pigułki, które niszczą dziecko. Ta tzw. antykoncepcja w dużym stopniu działa poronnie, prowadzi do aborcji, o czym kobiety często nie wiedzą. Jest też tzw. antykoncepcja ratunkowa, która w rzeczywistości jest środkiem niszczącym życie.
Jeżeli do poczęcia nie dojdzie, zakłóca cykl człowieka w sposób groźny dla zdrowia i życia. Jeżeli dojdzie do poczęcia, dziecko nie ma szansy na życie. Trzeba mówić o tym, jak działają te tzw. pigułki. Pigułka poronna RU-486 w Polsce pojawia się prywatnie i nielegalnie zabija dziecko. Są na świecie kraje, gdzie została dopuszczona. Dzisiaj mamy w USA siedem udokumentowanych przypadków śmierci kobiet na skutek przyjęcia tej tabletki. Wiemy, że tych przypadków było więcej, że zostały zatuszowane. Dawki hormonów, które kobiety przyjmują, wpływają na ich zdrowie na całe życie. Za mało mówi się o tym, że promocja tych środków służy interesom producentów.
Jeśli chodzi o problemy demograficzne, to obecnie mamy wyraźną depopulację na całym świecie. Przez mniej więcej 30 lat panowała propaganda przeludnienia. O zbyt dużej liczbie dzieci powtarzała ciągle ONZ. Na ograniczenie dzietności szły olbrzymie fundusze. Przed mniej więcej trzema laty ONZ zrobiła pierwszą konferencję na temat wyludnienia, depopulacji. Dzisiaj wszyscy zaczynają stwierdzać, że rodzi się absolutnie za mało dzieci, że narody wymierają, zwłaszcza te bardziej cywilizowane.
Polska jest w tej samej sytuacji. U nas ten proces narasta; to jest problem nie tylko finansowy, lecz także kwestia mentalności. Jeżeli dziecko nie jest wartością, jeżeli nie jest radością, jeżeli rodzina nie chce go przyjąć, tylko traktuje je jako przedmiot posiadania bogatszych ludzi, to, niestety, jest to groźne dla bytu narodu.
not. MB

Na temat podejmowanych przez polski parlament działań służących rodzinie mówi Dariusz Kłeczek z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, poseł PiS, zastępca przewodniczącego Komisji Rodziny i Praw Kobiet

Z tytułu urodzenia dziecka Sejm przyznał świadczenia pieniężne dla ubogich rodzin w wysokości 2 tysięcy złotych, zaś dla wszystkich - 1 tysiąca złotych. Część samorządów, które wcześniej same chciały w ten sposób wspomóc rodziny, miała ogromne trudności, gdyż zdarzało się, że regionalne izby obrachunkowe kwestionowały taką możliwość. Teraz zapisaliśmy prawnie, że samorządy mogą wspomóc każdą rodzinę. Wiele z nich tę inicjatywę podjęło. Samorząd Rzeszowa po naszej ustawie przeznaczył z własnych środków dodatkowo po 2 tysiące złotych dla każdej kobiety, która rodzi dziecko.
Pracujemy nad wydłużeniem urlopów macierzyńskich. Rząd proponuje, aby to były 2 tygodnie w tym roku i sukcesywnie w latach następnych wydłużenie urlopu o 10 tygodni, odebranych w poprzedniej kadencji Sejmu. Naszym dążeniem jest, aby było to 26 tygodni stuprocentowo płatnego urlopu macierzyńskiego. Chcemy zagwarantować możliwość powrotu do pracy kobiecie po urlopie macierzyńskim, ponieważ dzisiaj dość często pracodawcy szykanują kobiety z dziećmi. Planujemy stworzenie systemu podatkowego w taki sposób, aby każda osoba w rodzinie, każde dziecko było w tym podatku zauważone.
Dyskusja o podatku już trwa, projekt ustawy o urlopie macierzyńskim, o bezpieczeństwie powrotu do pracy już jest w trakcie prac Sejmu.
Nasz cel to sprzyjanie rozwojowi gospodarczemu, który będzie służył zmniejszeniu bezrobocia, czyli rozwiązaniu najbardziej dotkliwego problemu w naszej Ojczyźnie. Chcemy mieć wpływ na zmianę wizerunku mediów, które dzisiaj nie sprzyjają rodzinie. Dzieci i młodzież mówią, że rodzina jest dla nich najważniejsza, ale już połowa tej samej młodzieży deklaruje, że nie zamierza zawrzeć związku małżeńskiego, nie zamierza mieć dzieci. Chodzi nam też o zaprzestanie promocji przemocy, erotyzmu i pornografii.
not. MB

"Nasz Dziennik" 2006-03-27

Autor: ab