Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zabraknie położnych

Treść

Po zlikwidowaniu krakowskiego pomaturalnego Medycznego Studium Zawodowego dla położnych nie ma już w Małopolsce szkoły o takim profilu. Brak możliwości kształcenia oraz wysoka średnia wieku położnych mogą oznaczać, że niedługo zabraknie wykwalifikowanego personelu.
Ostatnia małopolska szkoła kształcąca położne zakończyła działalność w styczniu br. W jej miejsce miało powstać studium licencjackie. Tak się jednak nie stało. - Czas płynie, a my nadal nie wiemy, co dalej - zaznaczyła Maria Malinowska, radna małopolskiego sejmiku (PiS). W województwie położne nie mają także możliwości doskonalenia swoich umiejętności zawodowych. W Małopolsce pracuje 1300 położnych i 440 położnych środowiskowych. 40 procent z nich w niedługim czasie odejdzie na emerytury. Równocześnie Małopolska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych wydaje położnym kolejne zaświadczenia kwalifikacyjne, umożliwiające pracę w zawodzie poza granicami Polski.
- Tylko w tym tygodniu wydaliśmy 20 takich zaświadczeń. Położne wyjeżdżają do Hamburga, Wiednia, także do Włoch, by tam pracować w zawodzie - mówił Tadeusz Wadas, przewodniczący Małopolskiej OIPiP. "Za kilka lat w Małopolsce dojdzie do sytuacji tak dużych braków kadrowych wśród położnych, że nawet przy istniejącym niżu demograficznym nie będzie miał kto odbierać porodów i opiekować się położnicami" - napisali w swoim stanowisku delegaci MOIPiP. Równocześnie zaapelowali o jak najszybszy powrót do kształcenia położnych w Krakowie. Ich zdaniem, najlepiej by było, gdyby taki kierunek studiów powstał przy Uniwersytecie Jagiellońskim. Jeżeli nic się nie zmieni na lepsze, to zawód ten zniknie. Tymczasem to właśnie położne są w stanie odpowiednio przygotować przyszłe matki do porodu, asystować przy nim, wykryć nieprawidłowości u noworodków, a nawet wskazać kobietom skuteczne sposoby wczesnego wykrywania nowotworów piersi.
Marcin Austyn, Kraków

"Nasz Dziennik" 2005-03-14

Autor: ab