Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Za zbrodnią stał Kadyrow?

Treść

"Nowaja Gazieta" wysunęła dwie podstawowe wersje zabójstwa dziennikarki Anny Politkowskiej, do którego doszło w ubiegłą sobotę. Zdaniem dziennikarzy tej opozycyjnej gazety, w której pracowała zamordowana dziennikarka, za tę zbrodnię odpowiedzialny jest bądź sam premier Czeczenii Ramzan Kadyrow albo ludzie, którzy pragną, by podejrzenie padło na niego. Zastępca redaktora naczelnego Andriej Lipski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" poinformował, że zbrodnia została profesjonalnie przygotowana. Zanim doszło do tragedii, dziennikarka była śledzona. - Za zbrodnią mógł stać sam Kadyrow bądź ludzie, którzy chcieli mu zaszkodzić w ubieganiu się o prezydenturę - oświadczył nasz rozmówca.
"Albo była to zemsta Ramzana Kadyrowa, o którego działalności ona wiele pisała i mówiła. Albo tych, którzy chcą, by podejrzenie padło na obecnego czeczeńskiego premiera, który przekraczając granicę 30 lat, może pretendować na stanowisko prezydenta" - pisze wczorajsza "Nowaja Gazieta" w wydaniu specjalnym, poświęconym zamordowanej w sobotę dziennikarce. Nieznany zbrodniarz czterokrotnie wystrzelił do dziennikarki na klatce schodowej bloku, w którym mieszkała.
Pośrednio na możliwy udział premiera Czeczenii w zabójstwie wskazują ostatnie wystąpienia Politkowskiej, opublikowane we wczorajszym wydaniu "Nowoj Gaziety". 5 października dziennikarka przez telefon uczestniczyła w dyskusji w Radiu Swoboda i wypowiadała się nt. sytuacji w tej kaukaskiej republice. Przyznała wówczas, że prowadzi śledztwo w sprawie torturowania i porywania ludzi w Czeczenii, których, według jej informacji, dopuszczają się "kadyrowcy". - Chcę powiedzieć, że ci porwani, których fotografie są na moim biurku w pracy, ci ludzie [jeden Rosjanin, a drugi Czeczeniec) zostali tak przedstawieni, jakby byli bojownikami, z którymi kadyrowcy prowadzili walkę ze wsi Aleroj - opowiadała Politkowska. - To znana historia, która była obecna na naszych ekranach telewizyjnych, w radiu i na łamach gazet. Kiedy Kadyrow na tle pokonanych bojowników udzielał wywiadu przed kamerami państwowych i innych kanałów telewizyjnych, a tak naprawdę wszystkich tych ludzi zabrali, porwali i zabili - stwierdziła. Dziennikarka dodała, że z powodu trzech publikacji "Nowoj Gaziety" wszczęto sprawę sądową przeciwko kadyrowcom i osobiście - przeciwko Kadyrowowi. Według jej relacji, obecny premier Czeczenii jest podejrzewany o udział w porwaniu dwóch ludzi, a ona sama miała uczestniczyć jako świadek w jednej ze spraw. - To uzbrojony po zęby tchórz, który siedzi w otoczeniu ochrony. (...) Marzę o tym, by zasiadł on na ławie oskarżonych, i by została przeprowadzona jak najściślejsza procedura prawna, wyliczająca wszystkie przestępstwa, ze śledztwem w sprawie wszystkich jego przestępstw [włącznie] - oświadczyła dziennikarka w dniu urodzin czeczeńskiego namiestnika Moskwy. Została zamordowana w dniu urodzin prezydenta Rosji Władimira Putina.
W wywiadzie opublikowanym na stronie internetowej NEWSru Israel Politkowska oświadczyła, że Ramzan Kadyrow obiecał jej, że ją zabije. Jak stwierdziła, "nie podoba się mu moja logiczna ocena, że jest on państwowym bandytą i że jest to jedna z najtragiczniejszych pomyłek Putina". On jest przecież w istocie szalony, absolutny idiota - dzieliła się Politkowska swoją opinią o premierze Czeczenii.
- Przy obecnym etapie śledztwa opowiadanie się sztywno za którąś z wersji morderstwa byłoby wróżeniem z fusów, poza jednym. To był dokładnie przygotowany zamach dokonany na poziomie służb specjalnych - oświadczył Andriej Lipski. - Wiedziano o okolicznościach jej trybu życia i wykonywanych na co dzień obowiązkach. Była wcześniej śledzona, co potwierdziły rozlokowane w różnych miejscach kamery - oświadczył nasz rozmówca. Dzisiaj w Moskwie odbędzie się pogrzeb niezłomnej rosyjskiej dziennikarki.
Komisja Europejska i kilka państw europejskich zaapelowały wczoraj o przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie zabójstwa rosyjskiej dziennikarki. W rozmowie telefonicznej prezydent Rosji Władimir Putin obiecał prezydentowi USA George'owi W. Bushowi, że uczynione zostanie wszystko, co możliwe, w celu wyjaśnienia tej zbrodni. Potępiły ją również m.in. organizacja Dziennikarze bez Granic i Międzynarodowy Instytut Prasy.
Waldemar Moszkowski

"Nasz Dziennik" 2006-10-10

Autor: wa