Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Z tej mąki...

Treść

Towarzyski mecz z piłkarską reprezentacją Estonii miał pokazać, na co stać podopiecznych selekcjonera Pawła Janasa przed ostatnimi meczami eliminacyjnymi do mistrzostw Europy. Niestety, okazało się, że nie na wiele. Mimo zwycięstwa 2:1 (0-0) "Biało-Czerwoni" zagrali bardzo słabo - szczególnie w pierwszej połowie, co nie najlepiej świadczy o podstawowej jedenastce opartej w większości na zawodnikach powoływanych jeszcze przez Jerzego Engela...

Nieco lepiej było po przerwie, gdy na boisku pojawili się Kamil Kosowski, Maciej Żurawski i Mirosław Szymkowiak. Znający się doskonale z gry w Wiśle Kraków piłkarze przeprowadzili kilka szybkich akcji, w których najlepszy strzelec "Białej Gwiazdy" powinien zdobyć przynajmniej dwie bramki. W trzeciej doskonałej sytuacji Żurawski przepuścił piłkę do Artura Wichniarka, który do pustej bramki nie mógł nie trafić. Wcześniej pierwszego gola dla polskiego zespołu zdobył debiutant Radosław Sobolewski - uderzeniem z kilkunastu metrów. W ostatniej akcji meczu ambitnym Estończykom udało się zdobyć honorową bramkę.
Wniosek wyciągnięty z 90-minutowej środowej potyczki jest smutny: Z tej mąki chleba nie będzie. Na pewno.
Trudno pocieszać się tym, że trójka głównych rywali reprezentacji Polski w grupie 4. przegrała swoje mecze, a Łotysze wręcz się skompromitowali, ulegając u siebie reprezentacji Uzbekistanu aż 0:3. Grający całą drugą połowę w osłabieniu Szwedzi musieli uznać wyższość Greków, którzy mimo przewagi gospodarzy zdołali utrzymać prowadzenie 2:1 (0:1) do końca meczu. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Słowenia - Węgry.
MP
Nasz Dziennik 21-08-2003

Autor: DW