Z rodu Trzecieskich
Treść
W Muzeum Podkarpackim w Krośnie czynna jest ekspozycja poświęcona rodzinie Trzecieskich herbu Strzemię. Wystawa prezentuje kolekcję pamiątek rodzinnych i narodowych o charakterze historycznym, artystycznym i naukowym. Muzeum przygotowało także wydawnictwo, które jest zarysem dziejów i sylwetek najwybitniejszych przedstawicieli tej ziemiańskiej rodziny.
- Związki Trzecieskich z regionem krośnieńskim dotyczą XVIII wieku, a także dwu następnych stuleci (do 1945 roku) - mówi Andrzej Kosiek, kustosz Muzeum Podkarpackiego w Krośnie. - Obecnie jednak są w dużej części zapomniane.
Panujący w Polsce przez kilka ostatnich dziesięcioleci system komunistyczny nie sprzyjał upamiętnianiu zasłużonych dla narodu rodzin szlacheckich. Dlatego o Trzecieskich długo się nic nie mówiło. Dzięki wystawie oraz publikacjom zbiory i materiały znajdujące się dotąd w zaciszu domowych pomieszczeń Trzecieskich, funkcjonujące tylko w kręgu członków rodziny i pozostające w ich prywatnym użyciu, trafiają do widza i czytelnika.
Jednym z najwybitniejszych reprezentantów związanej z ziemią krośnieńską od XVIII w. rodziny był Jan Wojciech Trzecieski. - Ten prawnik wykształcony w krakowskiej Wszechnicy Jagiellońskiej był równocześnie pasjonatem zdradzającym niemałą słabość do historii. Dzięki niemu objął probostwo (w 1892 r.) salezjanin sługa Boży ks. Bronisław Markiewicz, przyszły założyciel Zgromadzeń Św. Michała Archanioła (na wystawie znajduje się jego ornat mszalny). Warto zaznaczyć, że większość prezentowanych na krośnieńskiej wystawie eksponatów pochodzi od inicjatora i twórcy wystawy oraz autora wydawnictwa - dr. Mariana Wolskiego, krakowskiego historyka, który po kądzieli jest potomkiem rodziny Trzecieskich. - Jego babka Maria szczęśliwie uratowała i zabezpieczyła większość eksponowanych na wystawie pamiątek rodzinnych. Była ona córką Jana, a wnuczką Tytusa Trzecieskiego - tłumaczy kustosz Muzeum Podkarpackiego w Krośnie.
Krośnieńska wystawa swoimi walorami poznawczymi i estetycznymi zainteresuje wszystkich, którym bliska lub przynajmniej nieobojętna jest mała ojczyzna ze sprawami i ludźmi z nią niegdyś związanymi.
Małgorzata Pabis
Nasz Dziennik 28-11-2003
Autor: DW