Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Z Portugalii za Portugalczyka?

Treść

Hiszpańskie media są już niemal pewne - w przyszłym tygodniu dojdzie do zmiany trenera w Realu Madryt. Wszystko wskazuje na to, że Portugalczyka Carlosa Queiroza zastąpi prowadzący Benfikę Lizbona José Antonio Camacho.

- Na razie nic nie powiem na ten temat. W poniedziałek lub wtorek wszystko będzie jasne. Musimy poczekać do końca obecnych rozgrywek i wówczas zapoznamy wszystkich z planami na nowy sezon. Przekażemy kibicom same dobre wiadomości. Zapewniam - powiedział prezydent "Królewskich" Florentino Perez. Co oznaczają "dobre wiadomości"? Hiszpańskie media są pewne - zmianę trenera. Queiroza, który nie doprowadził drużyny do żadnego tytułu w tym sezonie, ma zastąpić były selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, obecnie szkoleniowiec Benfiki Lizbona José Antonio Camacho. Jednak Hiszpan nie potwierdza prowadzenia negocjacji z Realem. - Do tej pory nie prowadziłem żadnych rozmów z władzami "Królewskich". To, że jestem faworytem dziennikarzy, jeszcze nic nie znaczy - oświadczył Camacho, były reprezentacyjny stoper, który 16 lat swojej kariery spędził w Realu. Najpierw jako piłkarz, a później - na krótko - trener.
Oprócz informacji o nowym trenerze prezydent Realu w poniedziałek prawdopodobnie ogłosi, że piłkarzem tego klubu zostanie argentyński obrońca Walter Samuel. - Dokładnie analizujemy to, co stało się w ostatnich miesiącach. Jeden z wniosków jest taki, że niektórzy piłkarze nie wytrzymali presji ciągłej gry o zwycięstwo. Nie wszyscy także dobrze znieśli trudy sezonu - gra przez cały sezon w soboty i środy to było dla nich zbyt wiele - dodał Perez.
Real Madryt przegrał cztery ostatnie mecze w lidze i spadł na trzecie miejsce w tabeli. Po porażce w finale z Realem Saragossa nie zdobył Pucharu Hiszpanii, a w ćwierćfinale Ligi Mistrzów został wyeliminowany przez AS Monaco. Jeżeli Real zajmie trzecie miejsce w Primera Division, to w sierpniu będzie musiał walczyć w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Spowoduje to konieczność odwołania tournée po Azji, które przyniosłoby klubowi wiele profitów - zarówno finansowych, jak i reklamowych.
Pisk, PAP
Nasz Dziennik 20-05-2004

Autor: DW