Wyznanie Materazziego
Treść
Dzień przed meczem Włoch z Francją została rozwiązana największa zagadka mundialu, która spowodowała scysję Marco Materazziego z Zinedinem Zidanem podczas finałowego meczu mistrzostw świata.
Poszło o siostrę
Ujawniła ją wtorkowa włoska „Gazzetta dello Sport” publikując wywiad włoskiego piłkarza. Zagadką była przyczyna słownego (i nie tylko) pojedynku Marco Materazziego z Zidanem w czasie finałowego meczu w Berlinie. Zakończył sią uderzeniem Włocha przez gwiazdę francuskiego futbolu, a w konsekwencji Zidan wyrzucony został z boiska.
W wywiadzie dla „Gazzetta dello Sport” Materazzi, karnie zdyskwalifikowany za ten incydent na dwa mecze (z paryskim włącznie), ujawnił wreszcie co takiego powiedział Zidanowi wywołując jego tak ogromną wściekłość. Materazzi przyznał, że w czasie meczu wielokrotnie ciągnął Zidane'a za koszulkę.
„On wtedy obiecał dać mi ją po meczu, a ja mu na to, że wolałbym jego siostrę” – wyznał wreszcie Materazzi. Zaapelował też do Zidane'a: „No, Zizou, przeproś mnie”.
Gattuso: trzeba patrzeć w przyszłość
Włoscy komentatorzy zastanawiają się w przeddzień spotkania, czy środowy mecz Włoch z Francją w Paryżu w eliminacjach mistrzostw Europy będzie wyrównaniem porachunków z mundialu.
Piłkarze natomiast puszczają mimo uszu płynące zza Alp zapowiedzi, że mecz będzie dla Francuzów okazją do rewanżu za przegrany w lipcu mecz o mistrzostwo świata.
„Z odegraniem się na nas Francuzi powinni poczekać do mistrzostw Europy, albo i do następnego mundialu” – powiedział piłkarz reprezentacji Azzurri Gennaro Gattuso, cytowany przez największe gazety.
Przypomniał, że Włosi przegrali z Francją w finale mistrzostw Europy sześć lat temu, jednak nie robili z tego wielkiego dramatu.
„W Berlinie do wygrania był puchar świata, w Paryżu gramy raptem o trzy punkty” – podkreślił Gattuso, ale zapewnił od razu, że Włosi nie lekceważą tego spotkania. Jak zauważył: „byłoby hańbą, gdybyśmy się nie zakwalifikowali do następnych mistrzostw Europy”. Jego zdaniem nie chodzi jednak o obronę honoru mistrzów świata.
„Dosyć tego gadania o mistrzach świata. Jesteśmy nimi, ale powinniśmy o tym zapomnieć. Triumfem w Berlinie będziemy się rozkoszować, kiedy pójdziemy na emeryturę. Teraz trzeba patrzeć w przyszłość i myśleć o mistrzostwach Europy” – mówił piłkarz zwracając się bardziej do swych kolegów niż do dziennikarzy, z którymi rozmawiał w czasie zgrupowania.
Lippi odmówił
„Corriere della Sera” zwraca uwagę, że po remisie 1:1 z Litwą w sobotę w Neapolu, który uznano za falstart nowej kadry pod kierunkiem Roberto Donadoniego, trener postanowił zrezygnować z własnych koncepcji i powrócić do schematu sprawdzonego przez jego poprzednika Marcello Lippiego na mundialu.
Rzymska „La Repubblica” ostrzega zaś, że bez Zinedine’a Zidane'a, który pożegnał się już z futbolem, „gra Francuzów będzie szybsza i trudniejsza do przewidzenia”, o czym Włosi powinni pamiętać.
Prasa odnotowuje też odmowę, z jaką spotkał się komisarz włoskiej federacji piłki nożnej Guido Rossi, który zaproponował Marcello Lippiemu funkcję swego rodzaju koordynatora reprezentacji. Trener drużyny mistrzów świata pożegnał się z nią wkrótce po mundialu i zamierza, jak twierdzą dobrze poinformowani, zająć się dla przyjemności, a nie dla pieniędzy, jednym z prowincjonalnych klubów piłkarskich.
(PAP)
bsm
"TVP" 2006-09-06
Autor: wa