Wymordowani w półtorej godziny
Treść
22 lipca 1944 r. na chwilę przed wycofaniem się z Lublina Niemcy dokonali wstrząsającej zbrodni w więzieniu na Zamku Lubelskim. W niespełna półtorej godziny zamordowali 332 więźniów. Pozostali przeżyli, gdyż rozkaz wymarszu wstrzymał masakrę. Była to pierwsza w czasie niemieckiej okupacji likwidacja więzienia połączona z eksterminacją więźniów. W 64. rocznicę tego mordu w lubelskiej bazylice Ojców Dominikanów odbyło się nabożeństwo za dusze wszystkich zamordowanych i więzionych na Zamku. Po Mszy św. celebrowanej przez o. Aleksandra Hauke-Ligowskiego przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, pracownicy Muzeum Lubelskiego, Instytutu Pamięci Narodowej, rodziny pomordowanych i mieszkańcy miasta przeszli na teren Zamku, gdzie w Muzeum Męczeństwa Polaków mieszczącym się w podziemiach XIII-wiecznej wieży na dziedzińcu zamkowym, wykorzystywanej przez niemieckich i sowieckich okupantów jako więzienie dla polskich patriotów, złożyli hołd pomordowanym. W holu Muzeum Lubelskiego otwarto okolicznościową wystawę "Mord na Zamku Lubelskim, 22 lipca 1944 roku". - Była to dokładnie zaplanowana zbrodnia dokonana z niemiecką pedanterią - uważa Barbara Oratowska, kierownik Muzeum Martyrologii "Pod Zegarem", współautorka wystawy. - Już od 19 lipca więźniów mordowano, przewożąc z Zamku do obozu koncentracyjnego na Majdanku w hermetycznie zamkniętych ciężarówkach, zagazowując ich po drodze spalinami - wskazała. Gdy po wycofaniu się Niemców mieszkańcy Lublina weszli na Zamek w poszukiwaniu swoich bliskich, ujrzeli makabryczny widok stosów ludzkich ciał zapełniających więzienne cele i korytarze zalane zakrzepłą krwią, która przesiąkała przez stropy i skapywała z sufitów cel położonych niżej. Wielu więźniów Zamku zostało zamordowanych strzałami w tył głowy, co komunistyczni propagandziści wykorzystali jako dowód na... niemieckie sprawstwo zbrodni katyńskiej. Krew szybko zmyto, a lubelski Zamek obok Manifestu Lipcowego stał się symbolem kolejnego krwawego terroru, który rozszalał się na ziemiach polskich za sprawą Związku Sowieckiego i jego komunistycznych kolaborantów w kraju. Adam Kruczek, Lublin "Nasz Dziennik" 2008-07-23
Autor: wa