Wymogi dla wybranych
Treść
Uczestnictwo w Europejskim Mechanizmie Walutowym (ERM II) powinno zwiększyć wiarygodność kredytową Polski - wynika z ogłoszonego przez międzynarodową agencję ratingową Fitch raportu oceniającego konsekwencje procesu dostosowywania się do wymogów przyjęcia wspólnej waluty. Zdecydowanie mniej optymistycznie wygląda to z punktu widzenia kraju zobowiązanego usztywnić swoją walutę, narażonego w konsekwencji na ataki spekulacyjne.
Przystąpienie Polski do ERM II oznacza usztywnienie kursu złotego względem euro. Kurs naszej waluty mógłby wahać się jedynie w ustalonym uprzednio paśmie, np. plus minus 15 proc. Oznacza to, że w przypadku, gdy istnieje zagrożenie przekroczenia określonych granic, bank centralny będzie zobowiązany do dokonywania kosztownych interwencji na rynku w celu stabilizacji waluty. Według unijnych wymogów, złoty miałby być usztywniony przez 2 lata. Obecnie kurs naszej waluty jest płynny, więc o jakichkolwiek interwencjach nie ma mowy. O tym, co oznacza usztywnienie kursu, przekonali się choćby Węgrzy. W wyniku ataków spekulacyjnych na forinta zmuszeni zostali do podniesienia stóp procentowych do poziomu wyższego niż w Polsce.
Przed planowanym przyjęciem euro przyszłe państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane są spełnić również inne ustalone w Traktacie z Maastricht warunki - tzw. kryteria zbieżności. Dotyczą one poziomu inflacji, stóp procentowych oraz zadłużenia.
I tak np. deficyt budżetowy nie może przekroczyć 3 proc. produktu krajowego brutto, a dług publiczny - 60 proc. PKB. Wymogi te wynikają z konieczności ujednolicenia zarówno polityki fiskalnej, jak i monetarnej w ramach jednej strefy walutowej. Centralne prowadzenie polityki pieniężnej oznacza natomiast, że poszczególne państwa strefy euro (w przyszłości również i Polska) nie będą mogły reagować przez odpowiednie stosowanie instrumentów polityki pieniężnej adekwatnie do sytuacji gospodarczej w poszczególnych krajach.
Przepisy ograniczające możliwość utrzymywania wysokiego deficytu budżetowego obowiązują również po wstąpieniu do strefy euro, a zostały zawarte w Pakcie Stabilności i Rozwoju. Za przekroczenie 3 proc. deficytu grożą kary wysokości nawet do wysokości 0,5 proc. PKB kraju, który narusza postanowienia Paktu.
Jak się jednak okazuje, wymogi dotyczące deficytu nie obowiązują wszystkich.
Nadające bowiem ton gospodarce Unii Europejskiej Francja i Niemcy kolejny rok nie spełniają kryterium deficytu budżetowego, osłabiając tym samym ideę wspólnej waluty. Dzięki posiadanej przez te kraje sile głosu nie można było podjąć decyzji o nałożeniu na nie kary.
Artur Kowalski
Nasz Dziennik 10-12-2003
Autor: DW