Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wygrywali faworyci

Treść

Wczoraj na twardych kortach w Melbourne Park wygrywali faworyci. Do drugiej rundy Australian Open awansowali m.in. wicelider rankingu tenisistów, Amerykanin Andy Roddick, i jego słynna rodaczka - finalistka tej imprezy sprzed dwóch lat - Venus Williams.

Roddick nie miał problemów z pokonaniem Gruzina Iraklija Łabadzego (7:5, 6:2, 6:1). W kolejnej rundzie jednak tak łatwo mu nie będzie, bo zmierzy się z Brytyjczykiem Gregiem Rusedskim (wczoraj wygrał ze Szwedem Jonasem Bjoerkmanem 2:6, 6:4, 6:0, 7:6). Wtorek był bardzo udanym dniem dla Argentyńczyków, których aż pięciu awansowało do drugiej rundy. Wśród nich byli m.in. Guillermo Coria, David Nalbandian oraz Guillermo Canas. Coria zwyciężył 6:2, 6:4, 6:0 Czecha Tomasa Berdycha, który jako ostatni (a działo się to podczas olimpiady w Atenach) znalazł sposób na rakietę numer jeden na świecie, Szwajcara Rogera Federera.
Także w rywalizacji pań obyło się bez niespodzianek. Amerykanki Lindsay Davenport i Venus Williams oraz Rosjanki Anastazja Myskina i Jelena Dementiewa nie pozwoliły swym rywalkom ugrać choćby seta. Davenport w pojedynku ze słynną przed laty Hiszpanką Conchitą Martinez straciła ledwie jeden punkt.
Nas jednak bardziej interesuje wszystko to, co na kortach w Melbourne Park dziać się będzie dziś nad ranem czasu polskiego. Otóż w drugiej rundzie rywalizacji singlistek Marta Domachowska zmierzy się z rozstawioną z "piętnastką" Włoszką Fariną Elią, a w pierwszej rundzie turnieju debla Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski spotkają się z Amerykanami, Mardym Fischem i Jamesem Blakiem.
Pisk

"Nasz Dziennik" 2005-01-19

Autor: ab