Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wydział Dyscypliny zapowiada:

Treść

Przynajmniej cztery kluby, wobec których prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne, w przyszłym sezonie nie zagrają w tej samej klasie, w której występują obecnie - ostrzegł szef Wydziału Dyscypliny PZPN Michał Tomczak.

W dniu 22 lutego, po zapoznaniu się z dokumentami otrzymanymi z wrocławskiej prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu, wydział wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sześciu klubów - pierwszoligowych Arki Gdynia i Górnika Łęczna oraz drugoligowych: KSZO Ostrowiec Św., Górnika Polkowice, Podbeskidzia Bielsko-Biała i Zawiszy Bydgoszcz, który wycofał się z rozgrywek. Dotychczas wydział podjął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci miesięcznego zawieszenia obu drużyn ekstraklasy. W przypadku Arki i Górnika argumentacja była podobna: kluby twierdzą, że nic nie wiedziały o czynach korupcyjnych, i nie przyznają się do nich. - Z całą pewnością kluby wiedzą, co im się zarzuca. Tymczasem Górnik Łęczna, będący spółką akcyjną, tłumaczył, że przejmując drużynę od stowarzyszenia, nie wiedział, że są postawione zarzuty korupcyjne - zaznaczył Tomczak.
Arka i Górnik nie mogą uczestniczyć obecnie w żadnych rozgrywkach piłkarskich - Orange Ekstraklasy, Pucharu Polski czy Pucharu Ekstraklasy. Mecze z ich udziałem są odwoływane. Zgodnie z regulaminem, po trzech walkowerach w pierwszej lidze klub powinien zostać automatycznie zdegradowany. Ta zasada nie będzie jednak obowiązywała w tym przypadku. - Trzy walkowery nie będą skutkowały degradacją. Stanowisko PZPN jest takie, że walkowery powinny być orzekane tylko wówczas, kiedy wynikają z winy klubu, jeśli np. nie przyjedzie na mecz - poinformował rzecznik futbolowej centrali Zbigniew Koźmiński. Tomczak dodał: - W sytuacji, kiedy klub faktycznie kupił awans do pierwszej czy drugiej ligi, degradacja nie jest jednak żadną karą, tylko powrotem do punktu wyjścia. Przewodniczący WD proponuje klubom dobrowolne poddanie się karze. - W praktyce oznacza to spotkanie w trybie negocjacji. Wydział nie zaakceptuje wniosków klubów, które będą optowały np. za karą minus 12 punktów. Jeden z klubów, któremu zaproponowaliśmy wstępne warunki dobrowolnego poddania się karze, zwrócił się do nas z sugestią, że warunki są gorsze, niż gdyby klub został od razu zdegradowany. Wysoka kara punktowa i finansowa sprawi, że klub "wykrwawi" się w danym sezonie i i tak spadnie, po czym nie będzie miał środków do działalności w kolejnym - powiedział Tomczak.
W przypadku poddania się karze kluby nie będą miały możliwości odwoływania się.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-03-31

Autor: wa