Wychowywanie do dobra jest możliwe!
Treść
Do dawania dzieciom świadectwa autentycznej miłości, by i one stały się do niej zdolne, zachęcił rodziców Ojciec Święty w czasie spotkania z rzymską młodzieżą, jej rodzinami i wychowawcami, które odbyło się w sobotę na placu św. Piotra w Watykanie. Benedykt XVI przekazał im symbolicznie swój list na temat "kryzysu wychowawczego", ogłoszony 23 stycznia br., który wcześniej rozprowadzony został w diecezji Rzymu w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Na spotkanie oprócz dzieci i młodzieży przybyli księża, osoby zakonne, rodzice, nauczyciele, katecheci i inni wychowawcy. - Zbyt wiele niepewności i wahań obecnych jest w naszej kulturze - zwracał uwagę w dłuższym przemówieniu Papież. - Zbyt wiele wykrzywionych obrazów rozpowszechniają środki społecznego przekazu. Coraz trudniej zatem proponować nowym pokoleniom to, co wartościowe i pewne, reguły postępowania i cele, którym warto poświęcić życie - wskazywał dalej. Jednocześnie podkreślił, że obecność na tym spotkaniu świadczy o tym, iż jednak czujemy się wspierani wielką nadzieją i silną ufnością, że to wyraźne i ostateczne "tak", które Bóg w Chrystusie powiedział rodzinie ludzkiej, ma znaczenie również dla naszych dzieci i młodzieży, stających dziś na progu życia. - Dlatego także w naszych czasach wychowywanie do dobra jest możliwe. Jest to gorące pragnienie, które winno napełniać nasze serca. Jest to wspólne przedsięwzięcie, w które każdy z nas jest powołany dawać swój wkład - mówił Benedykt XVI. Papież zwrócił się też bezpośrednio do poszczególnych grup osób, które przybyły na plac św. Piotra. Rodziców zachęcił do dawania dzieciom świadectwa autentycznej miłości, by i one stały się do niej zdolne. Ta wzajemna miłość "jest pierwszym i wielkim darem, którego potrzebują wasze dzieci, by rosnąć w pogodzie, nabierać ufności w siebie i zaufania do życia, ucząc się tym samym zdolności do autentycznej i wielkodusznej miłości", zwracał uwagę. Nauczycielom wskazał, że we współpracy z rodzicami mają formować osobę wychowanka. Wychowawców prosił, by mimo trudności i rozczarowań mieli nadal świadomość wagi swojej pracy i pamiętali, że nie ogranicza się ona do przekazywania wiadomości, lecz obejmuje także "tę prawdę, która może być przewodnikiem w życiu". Księżom, osobom zakonnym, katechetom i animatorom ruchów kościelnych wskazał, iż winni oni prowadzić do przyjaźni z Jezusem, dając odważne świadectwo o prawdzie, która wyzwala i wskazuje drogę ku życiu. Dzieciom i młodzieży Papież powiedział, że mają czuć się odpowiedzialni za swój rozwój moralny, kulturalny i duchowy. - Do was należy odnowienie i dalsze rozwijanie tego dziedzictwa, wyzwolenie go z tak wielu kłamstw i oszpeceń, które często sprawiają, że jest ono nie do poznania i wywołuje w was nieufność i rozczarowanie - stwierdził. Na zakończenie zapewnił, iż na tej niełatwej drodze nie są sami. Towarzyszą im rodzice i wychowawcy, a przede wszystkim troszczy się o nich godny zaufania Bóg. SJ, KAI, RW "Nasz Dziennik" 2008-02-25
Autor: wa