Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wraca tzw. ustawa wiatrakowa. Nowe przepisy zakładają, że minimalna odległość turbiny od zabudowań zostanie zmniejszona do 500 metrów

Treść

Rząd ma zająć się dziś projektem nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej. Pozwala on na budowę turbin wiatrowych w odległości zaledwie 500 metrów od zabudowań.

Proponowane przepisy skracają minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań z obecnie obowiązujących 700 metrów do 500 metrów. Projekt znosi przy tym wprowadzoną przez Zjednoczoną Prawicę tzw. zasadę 10H, czyli zakaz budowy wiatraków w odległości mniejszej niż dziesięciokrotność ich wysokości (wraz z wirnikiem) od zabudowań mieszkalnych. W ostatniej opublikowanej modyfikacji projektu znalazły się przepisy dotyczące repoweringu, czyli modernizacji istniejących turbin wiatrowych.

Poseł PiS, Paweł Sałek, zastanawia się, czy propozycja zostanie skierowana do prac parlamentarnych jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Były wiceminister środowiska podkreśla, że to niewygodny temat dla rządzących, którzy jednak na siłę będą chcieli go przeforsować.

To wzbudzi kolejne problemy społeczne i urbanistyczne ze względu na to, że generalnie Polacy nie życzą sobie w swoim sąsiedztwie instalacji turbin wiatrowych i tych wiatraków, które dzisiaj są coraz wyższe, większe. To są problemy krajobrazowe, to są problemy związane z pracą tych instalacji. Na pewno będzie to powodowało kolejne konflikty społeczne wśród Polaków tam, gdzie takie inwestycje miałyby powstać – mówi Paweł Sałek, poseł PiS.

To już kolejne podejście rządzących do kwestii wiatraków. Pierwsza przymiarka tuż po wyborach zakończyła się skandalem. Powstał wówczas projekt przepisów, który zakładał, że wiatraki będzie można stawiać w odległości 300 metrów od zabudowań. Po fali krytyki i oskarżeniach o uleganie lobbystom wycofano się z propozycji.

RIRM


źródło: radiomaryja.pl, 18 marca 2025

Autor: dj