Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Włosi przeciw podziałowi kraju

Treść

Włosi odrzucili ustawę w sprawie zmian do konstytucji, które m.in. zwiększały władzę poszczególnych regionów kraju. Krytycy wskazywali, że zagraża to fundamentom organizacji życia w państwie i prowadzi do jego podziału. Ustawę w tej sprawie inicjowała separatystyczna Liga Północna, która dąży do oderwania bogatszych regionów od reszty kraju. Problem separatyzmu nie dotyczy wyłącznie Włoch, jest przykładem szerszego zjawiska dającego coraz bardziej o sobie znać w krajach - wydawałoby się - stabilnych demokracji zachodnioeuropejskich.
W zakończonym wczoraj dwudniowym referendum większość uczestników głosowania opowiedziała się za odrzuceniem ustawy o zmianach w konstytucji - wynika z sondaży exit polls, tuż po zamknięciu lokali wyborczych. Według włoskiej telewizji Sky Tg 24, przeciwko zmianom opowiedziało się 52 procent głosujących. Natomiast z badania firmy Nexus wynikało, że za odrzuceniem zmian opowiedziało się 59,4 proc. uczestników plebiscytu, a za przyjęciem poprawek - 40,6 procent Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że frekwencja wyniosła 49,7 procent.
Ustawa, przyjęta jeszcze przez parlament poprzedniej kadencji w 2005 r., z inicjatywy separatystycznej Ligi Północnej, przyznawała szerokie uprawnienia władzom poszczególnych regionów kosztem administracji centralnej, głównie w takich dziedzinach, jak: służba zdrowia, oświata, administracja oraz porządek publiczny. Przewidywała także znaczne wzmocnienie pozycji i kompetencji premiera, ograniczenie władzy prezydenta oraz zmiany funkcjonowania obu izb parlamentu kosztem organów przedstawicielskich - głównie parlamentu.
Jednak najwięcej kontrowersji wzbudzała sprawa przyznania większych uprawnień władzom regionalnym. Krytycy ustawy wskazywali, że przekazanie im większej władzy w wymienionych dziedzinach może oznaczać prawne usankcjonowanie niemalże odwiecznego włoskiego problemu, jakim jest podział na bogatą północ i biedne południe kraju.
Jest to przykład szerszego zjawiska separatyzmu, nasilającego się głównie w państwach "starej" Unii Europejskiej. Regiony bogatsze dążą do autonomii, by nie dzielić się swoim dochodem z biedniejszymi obszarami tego samego państwa. Regionalny charakter subwencji gospodarczych z Brukseli wspomaga również regionalne partykularyzmy.
Osobny udział we wzmacnianiu się separatyzmu w Europie ma też wypychanie religii z obszaru publicznego. Religia w niektórych krajach stanowiła wzmocnienie więzi społecznych, pomagała zespalać państwo w ramach wspólnoty religijnej (Hiszpania). W ramach wspierania regionalizmów, które często rozbijają narodowy charakter państw, wyhodowano sobie "małe ojczyzny", które stały się wylęgarnią rozmaitych autonomistów-separatystów. Zjawisko takie można było obserwować także w Polsce, np. na terenie Górnego Śląska.
o. Witold Hetnar CSsR, Bogdan Dobosz

"Nasz Dziennik" 2006-06-27

Autor: ab