Wizja w "Halembie" w marcu
Treść
Przeprowadzenie wizji lokalnej w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej, gdzie 21 listopada ub.r. zginęło 23 górników, będzie możliwe w drugiej lub trzeciej dekadzie marca - uważa Piotr Buchwald, prezes Wyższego Urzędu Górniczego. Buchwald nakazał już przygotowanie dokumentacji technologii otwarcia i wietrzenia wyrobiska. Obecnie w miejscu tragedii jest atmosfera beztlenowa.
- Na podstawie obecnego stanu zagrożenia eksperci uznali, że jest możliwość wejścia do tego pola w drugiej lub trzeciej dekadzie marca - powiedział Piotr Buchwald. Z pewnością nie stanie się to wcześniej niż 15 marca br., gdyż wówczas po raz piąty ma spotkać się komisja WUG. Jeśli wiadomości z "Halemby" będą dalej pozytywne, wyznaczony zostanie termin wizji.
Na dół zjadą zarówno pomiarowcy, eksperci, jak i przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli i prokuratury. Całość prac związanych z otwarciem pola mają wykonać górnicy o najwyższych kwalifikacjach. Jak powiedział Buchwald, obecnie w wyrobisku jest atmosfera beztlenowa. 80-90 procent obecnych tam gazów stanowi metan, tylko 1 procent to tlen. Zdaniem Buchwalda, w polu nie ma zagrożenia pożarem.
Obecnie na zlecenie komisji WUG wykonywanych jest jeszcze 10 ekspertyz. Są one jednak zaawansowane i częściowo analizowane przez członków komisji. Już wiadomo, że z tragedii wyciągnięte zostaną wnioski dotyczące sposobu prowadzenia prac rabunkowych (usuwania niepotrzebnego w wyrobiskach sprzętu), monitoringu atmosfery i prowadzenia akcji ratunkowych. Można się spodziewać też zaostrzenia niektórych procedur górniczych, zwiększenia liczby szkoleń czy zasad zatrudniania zewnętrznych firm. - Polskie przepisy są dobre, nie ma powodów, by je nadmiernie zaostrzać. To nie polega na tym, by się nimi obwarować, ale na tym, żeby je przestrzegać - dodał Buchwald.
Komisja ma zakończyć prace do końca marca i ma jednoznacznie określić, co zaininicjowało wybuch metanu, który spowodował wybuch pyłu węglowego. Odpowiedź może dać tylko wizja lokalna. Dotąd WUG ujawnił, iż w "Halembie" można wskazać kilka osób ze średniego i wysokiego nadzoru kopalni, które dopuściły się łamania prawa górniczego. Osoby te zostały już odsunięte od niektórych czynności. Wśród wskazanych przez WUG znaleźli się dwaj mężczyźni, którzy niedawno, w związku z katastrofą, zostali przez sąd tymczasowo aresztowani. Eksperci wykluczyli już, że zapalenie metanu spowodowały iskry powstałe podczas tarcia lin o metalowe elementy wyrobiska. Nie mogły też do tego przyczynić się lampy osobiste górników.
Do tragedii w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej doszło 21 listopada ubiegłego roku. Zginęło 23 górników, 15 z nich było pracownikami zewnętrznej firmy "Mard", która wykonywała na zlecenie kopalni prace polegające na wydobywaniu sprzętu z nieczynnego wyrobiska.
Marcin Austyn, Katowice
"Nasz Dziennik" 2007-02-20
Autor: wa