Winnego nie ma
Treść
Liga Polskich Rodzin krytykuje rząd za słabe dokonania w zakresie polityki prorodzinnej. Zdaniem posłów Prawa i Sprawiedliwości, LPR jest w koalicji rządzącej, więc ponosi taką samą odpowiedzialność. Politycy Ligi odpowiadają, że to ich partia występowała z inicjatywami w obszarze polityki prorodzinnej, tzw. becikowym, czy opowiadała się za wydłużeniem urlopów macierzyńskich.
- Dokonania rządu Jarosława Kaczyńskiego w obszarze polityki prorodzinnej nie są najlepsze - oświadczył po wczorajszym posiedzeniu zarządu LPR poseł Ligi Andrzej Mańka. Jak dodał, polityka prorodzinna to dla LPR najważniejszy punkt programowy, a działania, które udało się zrealizować rządowi w tej materii, są "niepełne i niewystarczające". Poseł przypomniał też, że to przede wszystkim jego partia występowała z inicjatywami w obszarze polityki prorodzinnej. Mówiąc o działaniach, które udało im się zrealizować, wymienił m.in. tzw. becikowe, wydłużenie urlopów macierzyńskich oraz częściowe ograniczenie pracy w święta. Zaznaczył jednak, że nie udało się zrealizować postulatu LPR wprowadzenia ulg prorodzinnych, które - zdaniem Mańki - realnie zmniejszyłyby koszty utrzymania polskiej rodziny. Poseł poinformował również, że zarząd partii przyjął uchwałę, według której - jeśli Liga będzie w przyszłości w rządzie - to kwestia ulg prorodzinnych będzie dla niej kluczowa w rozmowach koalicyjnych.
Zdaniem posłów Prawa i Sprawiedliwości, działania rządu na rzecz rodziny wcale tak słabo nie wypadają. W ocenie posła Stanisława Szweda (PiS), partii rządzącej udało się zrealizować część zamierzonych postulatów, np. obniżenie składki rentowej. - W najbliższym czasie będziemy też zajmować się telepracą, aby umożliwić pracę tym kobietom, które chcą pozostać w domu i wychowywać dzieci - podkreśla poseł PiS w rozmowie z "Naszym Dziennikiem". Dodaje, że jest to projekt rządowy. - Jesteśmy już na etapie drugiego czytania i mam nadzieję, że w tej kadencji uda się to nam przeprowadzić - mówi Szwed. Odnosząc się do krytyki współkoalicjanta w kwestii realizowania przez rząd polityki prorodzinnej, nasz rozmówca zaznacza, że Liga Polskich Rodzin od samego początku jest w koalicji rządzącej i jeśli twierdzi, iż działania na tym polu są "niepełne i niewystarczające", to też ponosi odpowiedzialność za to, że nic się nie zmieniło. - Uważam, że zrobiliśmy tyle, ile było w tym czasie możliwe, a programy, które jeszcze są przed nami, trzeba wdrażać i realizować - konkluduje.
Magdalena M. Stawarska
"Nasz Dziennik" 2007-08-09
Autor: wa