Wilma nadciąga nad Florydę
Treść
Huragan Wilma, który pod koniec minionego tygodnia spustoszył Wyspy Karaibskie i Meksyk, spodziewany jest dziś na Florydzie, a także na Kubie. Już wczoraj spowodował tam jednak ulewne deszcze i lokalne powodzie. Utrapieniem Karaibów był też tropikalny sztorm Afla, który sprawił, że liczba takich żywiołów w tym roku pobiła dotychczasowy rekord. A do końca sezonu huraganów pozostało jeszcze pięć tygodni.
Władze Florydy ewakuowały w ostatnich dniach tysiące mieszkańców z najbardziej zagrożonych rejonów. Na półwyspie trwały wczoraj przygotowania na przyjście Wilmy, spodziewanej tam dziś rano. Choć jej siła znacznie osłabła, to jednak huragan niesie ze sobą ulewne deszcze, które wywołują powodzie.
W sobotę do Wilmy przyłączył się tropikalny sztorm Alfa, który jednak ominął Florydę - poinformowała agencja Associated Press. Jest to dwudziesty drugi tropikalny sztorm w tym regionie, co oznacza, że obecny rok jest rekordowy pod tym względem.
W sobotę Wilma przeszła nad Meksykiem. Huragan stracił jednak na sile i został zaklasyfikowany do drugiej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona, z prędkością wiatru wynoszącą ok. 177 km na godzinę. W Meksyku żywioł dokonał wielu zniszczeń, zwłaszcza w nadmorskim kurocie Cancun - relacjonowała Agencja Reutera. Według niej, w wyniku uderzenia huraganu zginęło w tym kraju sześć osób, a setki domów zostało zniszczonych. W Cancun żywioł zastał wielu turystów zagranicznych, którzy wraz z licznymi mieszkańcami spędzili ostatnie noce w specjalnych obozach. Część luksusowych hoteli zostało zalanych. Z powodu huraganu odwołano właściwie wszystkie loty.
Wcześniej Wilma przeszła nad Jamajką i Haiti, gdzie doprowadziła do śmierci co najmniej trzynastu osób i spowodowała wiele strat.
WP
"Nasz Dziennik" 2005-10-24
Autor: ab