Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Większość zadowolona

Treść

Większość przywódców krajów Unii Europejskiej wyrażała zadowolenie z wyników szczytu UE w Brukseli, uznając je za rozsądny kompromis. W niektórych komentarzach zwracano uwagę na rolę polskiego premiera w negocjacjach w sprawie budżetu. Niezadowolenie słychać było głównie na Wyspach Brytyjskich.

Wielka brytania
Premier Tony Blair został przywitany w Wielkiej Brytanii niemal jako zdrajca narodowych interesów. "The Daily Telegraph" napisał wczoraj: "Tony Blair zgodził się na największe ustępstwo na rzecz UE, proponując cięcie rabatu brytyjskiego o miliard funtów rocznie i nie uzyskując w zamian od Francji gwarancji reformy wspólnej polityki rolnej". Gazeta wylicza, że brytyjskie wpłaty netto do unijnej kasy wzrosną w porównaniu z obecnym poziomem o 63 proc., czyli 42 mld funtów w ciągu siedmiu lat. Nadmienia jednak, że wpłaty francuskie wzrosną o 116 procent. W ocenie gazety, największym kosztem negocjacji budżetowych jest jednak dla Brytyjczyków utrata przyjaciół wśród nowych krajów UE, które rozwścieczyła pierwotna propozycja obcięcia ich funduszy o 14 mld euro w stosunku do propozycji przygotowanej przez Luksemburg w czerwcu.

Czechy
Przywódcy Czech wyrazili zadowolenie z ugody zawartej na szczycie w Brukseli. Dla tego kraju oznacza ona w latach 2007-2013 otrzymanie z unijnej kasy w sumie około 3,2 mld euro netto rocznie. Przychody z funduszy strukturalnych oraz funduszu spójności mogą w ciągu siedmiu lat osiągnąć poziom 23,7 mld euro. Dodatkowe 200 mln euro zostanie przeznaczone specjalnie na potrzeby Pragi. Premier Jirzi Paroubek po zakończeniu negocjacji był bardzo zadowolony z osiągniętych wyników. Pochwalił się też obliczeniami, z których wynika, że Czesi z europejskich funduszy strukturalnych oraz funduszu spójności otrzymają największą kwotę w przeliczeniu na jednego mieszkańca UE - 330 euro rocznie. Paroubek przekonywał, że większość czeskich warunków została spełniona, co trzeba zawdzięczać przede wszystkim dobrej pracy czeskiej dyplomacji oraz jego własnemu wysiłkowi.

Słowacja
Słowacki premier Mikulasz Dziurinda należał do najgorętszych zwolenników projektu budżetu UE zaproponowanego przez Tony'ego Blaira, czym rozgniewał Polaków - napisał w sobotę dziennik "Sme", komentując zachowanie słowackiej delegacji.

Finlandia
Rząd fiński wyraził umiarkowane zadowolenie z porozumienia w sprawie budżetu Unii. - Należymy do najbogatszych państw Unii, a mimo to wysokość naszych płatności netto do budżetu jest niższa od wpłat Szwecji, Niemiec i Holandii, które są w podobnej jak my sytuacji - cieszył się w sobotę minister spraw zagranicznych Erkki Tuomioja. Finlandia znalazła się na szóstym miejscu na liście unijnych płatników netto.

Szwecja
Premier Szwecji Goeran Pers son powiedział w sobotę, że osiągnięte porozumienie w sprawie budżetu UE "jest bardzo dobrym sygnałem dla całej Unii". Uznał też, że w trakcie rokowań jego kraj osiągnął większość swoich celów. Podobną opinię wyraża większość partii opozycyjnych, chociaż przywódca konserwatystów Fredrik Reinfeldt uważa, że w budżecie zbyt wielkie środki przeznaczono na rozwój regionów w "starych" państwach członkowskich. Największym finansowym zyskiem Szwecji jest wzrost dotacji na rozwój regionów wiejskich o mniej więcej 700 mln euro rocznie. W sumie szwedzkie regiony wiejskie będą otrzymywać około miliarda euro rocznie.

Litwa
Litewski premier Algirdas Brazauskas powiedział w sobotę, że jest szczęśliwy z powodu porozumienia budżetowego osiągniętego na szczycie w Brukseli. Według szefa litewskiego rządu, w latach 2007-2013 Litwa otrzyma od Unii ponad 36 miliardów litów (8,7 mld euro), a więc o 1,5 mld litów (440 mln euro) więcej, niż otrzymuje dziś. Zdaniem premiera Litwy, za każdego lita wpłaconego do kasy UE jego kraj otrzyma pięć litów.

Austria
Również władze austriackie są zadowolone z wyników szczytu. Resort finansów tego kraju ocenił w oświadczeniu, że zastosowano "właściwą miarę" przy określaniu wysokości austriackiego wkładu finansowego do budżetu Unii, ponieważ równoważą go kwoty, które ten kraj będzie otrzymywał na rolnictwo i badania naukowe. Wzrost netto składek płaconych przez Austrię w latach 2007-2013 sprawi, że kraj ten będzie wpłacał do Unii przeciętnie 860 milionów euro rocznie, podczas gdy wpłata na 2006 r. wyniosła 725 milionów euro. Austria obejmie przewodnictwo Unii już 1 stycznia.
BM, PAP

Francja
Dziennik "Le Monde" napisał, że "porozumienie w Brukseli jest dobrą umową, a zatwierdzony unijny budżet jest dobrym budżetem, wokół którego Europa się jednoczy. Gazeta zacytowała też wypowiedź premiera Kazimierza Marcinkiewicza w Szczecinie, że "ugoda w Brukseli oznacza początek nowego trójkątnego sojuszu Polski z Niemcami i Francją".
"Le Figaro" zamieściło wypowiedzi prezydenta Jacquesa Chiraca zachwalającego umowę budżetową. Gazeta pisze też o obietnicy przywódcy Francji złożenia Unii "propozycji ambitnych rozwiązań mających na celu uczynienie europejskich instytucji bardziej demokratycznymi i skutecznymi". Gazeta odnotowała też z zadowoleniem, że umowa w Brukseli podważyła zasadność brytyjskich roszczeń i "mechanizm ich [Brytyjczyków - dop. red.] czeku, dającego im nieusprawiedliwione korzyści".
Franciszek L. Ćwik, Caen

"Nasz Dziennik" 2005-12-19

Autor: ab