Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Widmo krachu systemu emerytalnego

Treść

Starzejące się społeczeństwo francuskie, zmniejszająca się liczba ludzi czynnych zawodowo stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie obecnego sytemu emerytalnego we Francji, którego nie uratuje podjęta kilka miesięcy temu decyzja rządu zrównania w prawach emerytalnych sekatora państwowego z prywatnym.
Podczas wczorajszego spotkania przedstawicieli rządu ze związkami zawodowymi minister pracy Xavier Bertrand przekonywał, że jeżeli nie podejmie się zdecydowanych kroków, to w 2012 r. deficyt kasy emerytalnej wyniesie 11 mld euro. Dlatego, zdaniem ministra, rząd proponuje wydłużenie do 41 lat okresu pracy upoważniającego do otrzymania pełnej emerytury, zamiast zwiększania składek emerytalnych, co powiększyłoby koszty pracy i spowodowało spadek siły nabywczej pracowników.

Z propozycjami rządowymi nie zgadzają się wszystkie centrale związkowe, przede wszystkim dlatego, że od wielu już lat obserwuje się wypychanie z rynku pracy osób powyżej 50. roku życia. Obecnie jest zatrudnionych tylko 38,1 proc. ludzi w wieku od 55 do 64 lat. Rząd obiecuje akcję finansowej pomocy na rzecz utrzymania ludzi starszych w zakładach pracy i karanie tych firm, które bezpodstawnie będą się ich pozbywać. Obietnice te nie przekonują związkowców. Opowiadają się oni za innymi rozwiązaniami dla ratowania francuskich emerytur. Jedna z central związkowych proponuje nałożenie specjalnych taks na zyski z udziałów i dochodów z przedsiębiorstw. Wszystkie centrale są zdania, że należy zmobilizować pracowników do protestów, by w ten sposób zmusić rząd do odstąpienia od obecnego projektu. Dzisiaj po południu odbędzie się w Paryżu związkowa narada, na której zostanie podjęta decyzja co do formy i kalendarza manifestacji. Związki zapowiedziały, iż pierwszą okazją ku temu mają być pochody pierwszomajowe. Być może dojdzie do wspólnej akcji z licealistami przewidzianej na połowę maja.
Franciszek L. Ćwik, Caen
"Nasz Dziennik" 2008-04-30

Autor: wa