Warto wziąć przykład z Litwy
Treść
Z posłem Arturem Górskim (PiS), wiceprzewodniczącym Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej, rozmawia Maria S. Jasita
Litewski parlament przyjął ustawę o ochronie młodzieży, zakazującą m.in. propagowania homoseksualizmu. Jak Pan ocenia ten projekt?
- Czytałem o tej ustawie i poprosiłem o przetłumaczenie jej na język polski. To bardzo ciekawa inicjatywa i niewątpliwie potrzebna, szczególnie wobec coraz bardziej widocznej ekspansji środowisk homoseksualnych. Przypomnę, że homoseksualiści chcą kar choćby za krytykę ich zachowań. Tymczasem to większość społeczeństwa, ludzie, którzy chcą żyć w normalnym świecie, którzy chcą, aby wyznawane przez nich wartości chrześcijańskie były szanowane, są "karani" wyuzdanymi zachowaniami homoseksualnymi w miejscach publicznych. Projekt litewski faktycznie będzie bardziej chronił zwykłych obywateli, a szczególnie dzieci i młodzież przed tak dziś postępującą demoralizacją. Trzeba podkreślić, że ta ustawa to nie jest próba uzyskania jakichś przywilejów, tylko jest to walka o zachowanie normalności w życiu publicznym, społecznym i codziennym. Ta walka toczy się w każdym kraju. Jeżeli mamy takie czasy, że musimy walczyć o normalność ustawami, uchwalajmy je.
A czy tego typu projekt znajdzie poparcie w polskim Sejmie?
- Na Litwie rządzi centroprawicowa koalicja, której główny trzon stanowią konserwatyści. Jeżeli się spojrzy na polski Sejm i przyjmie, że Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość są partiami prawicowymi, to teoretycznie nie powinno być problemu z przyjęciem takiej ustawy. Ale pamiętajmy, że PO jest faktycznie partią liberalną, a PiS różnorodną, w związku z tym nie ma pewności, że taka ustawa zostanie poparta przez wszystkich posłów z tych partii. W każdym razie mam wątpliwość, czy taki projekt ustawy zostanie zaproponowany przez któryś z klubów parlamentarnych, raczej będzie to inicjatywa poselska.
Czy posłowie PiS zaproponują podobne rozwiązania?
- Powinniśmy czerpać z dobrych wzorców legislacyjnych innych państw, a ten akt prawny jest bardzo ciekawy i ważny dla ochrony moralności publicznej. W Polsce taka ustawa jest także nie tylko możliwa, ale i potrzebna. Dlatego posłowie PiS pochylą się nad rozwiązaniami litewskimi, aby z nich skorzystać przy ewentualnej inicjatywie legislacyjnej. Ta jednak mogłaby być zgłoszona raczej dopiero na jesieni. W tej chwili w pierwszej kolejności musimy stoczyć bój o ustawę zakazującą stosowania zapłodnienia in vitro. Jeśli zostanie ona przeprowadzona w Sejmie, wtedy na pewno będzie dobry czas, żeby powalczyć o drugą ustawę, która - nie ma co do tego wątpliwości - przez różne środowiska i przez media lewicowo-liberalne będzie uważana za niezwykle kontrowersyjną i będzie bardzo mocno atakowana. Na ten atak musimy się przygotować. Takie to już czasy, że trzeba uzasadniać dążenie do normalności i zachowania moralnego porządku opartego na wartościach chrześcijańskich.
Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2009-06-18
Autor: wa