Przejdź do treści
Przejdź do stopki

W trosce o zdrowe społeczeństwo

Treść

Wielkim zagrożeniem współczesnej rodziny na Ukrainie i w niektórych krajach Europy Środkowo-Wschodniej jest praca zarobkowa za granicą jednego lub nawet dwojga rodziców - zauważył lwowski biskup pomocniczy ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego ks. bp Marian Buczek. Był on jednym z prelegentów podczas XXII Międzynarodowego Kongresu Rodziny, który zakończy dziś 3-dniowe obrady w Kijowie. W kongresie odbywającym się pod hasłem: "Rodzina wspólnotą miłości", uczestniczą przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich, władz Ukrainy oraz organizacji i stowarzyszeń prorodzinnych z różnych krajów, w tym z Polski.
Przewodniczący Komisji ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy, ks. bp Buczek, zwrócił też uwagę, że wyjeżdżając do pracy za granicę, rodzice często pozostawiają dzieci pod opieką dziadków lub kogoś z krewnych. Ksiądz biskup zauważył, że dzieci wychowywane przez jedno z rodziców nie mają wzorca pełnego człowieczeństwa i brakuje im później cech potrzebnych do przyszłego odpowiedzialnego życia.
Hierarcha skrytykował też rodziców, którzy przekazują dzieciom i młodzieży pieniądze na zaspokajanie ich potrzeb i nie kontrolują, na co są one wydawane. - Tutaj zaczyna się często tragedia młodego człowieka. Kupuje on narkotyki, alkohol, papierosy, a następnie niszczy swój młody organizm - podkreślił hierarcha. Dodał, że wielkim problemem jest też bezkrytyczne korzystanie przez młodych z internetu, który zamiast pomagać w zdobywaniu wiedzy o człowieku i świecie, często wypacza psychikę. "Jeżeli rodzice na czas nie skontrolują tego, co dzieci oglądają, to w niedalekiej przyszłości okaże się, że psychika dziecka jest chora. W ostatnich latach wielokrotnie wzrosła liczba przestępstw popełnianych przez nieletnich. Jest to w dużej mierze wina nas, dorosłych, którzyśmy nie ochronili przed scenami brutalnymi w filmach i internecie" - ostrzegł ks. bp Marian Buczek. Podkreślił również, że innym wielkim problemem na Ukrainie są rozwody małżonków.
Z kolei wiceminister ds. rodziny Tatjana Kondratiuk przekazała pozdrowienia w imieniu prezydenta kraju Wiktora Juszczenki. Zwróciła uwagę na wielki wpływ chrześcijaństwa w ciągu wieków na siłę i rozwój tej podstawowej komórki społecznej. Podczas obrad odczytano też pozdrowienia od Ojca Świętego Benedykta XVI.
Na konieczność zjednoczenia wysiłków Kościoła i związków religijnych oraz państwa zwrócił uwagę zwierzchnik ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego ks. kard. Lubomyr Huzar. Podkreślił on, że uczestnicy Kongresu reprezentują wprawdzie różne światopoglądy, a nawet narody, ale łączy ich podobne rozumienie rodziny, jej zadań i znaczenia dla narodu i państwa.
Z kolei zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) patriarcha Filaret mówił o kryzysie rodziny w Europie. Z wielką stanowczością wypowiedział się przeciw niszczeniu praw Bożych zarówno w przyrodzie, jak i w moralności i życiu duchowym. Zauważył, że zachwianie tych praw w świecie doprowadziło np. do tego, że prawie nie mamy już czystej wody i powietrza, a teraz zanosi się na to, że podobnie nie będzie czystej rodziny i szczęśliwych ludzi.
Obradom Kongresu patronowała Światowa Organizacja Rodziny z USA.
BM, KAI

"Nasz Dziennik" 2006-05-11

Autor: ab