W Szwecji chłodniej o GP
Treść
Rosyjsko-niemiecki projekt budowy na dnie Bałtyku Gazociągu Północnego napotyka kolejne przeszkody i niewiadome - martwią się rosyjskie media. Według agencji ANN, niektórzy szwedzcy eksperci, np. z Uniwersytetu w Uppsali, proponują odsunąć trasę GP od wybrzeża szwedzkiego na co najmniej 10 km, tj. bliżej Estonii i Łotwy. Może to oznaczać kolejne podrożenie inwestycji. Ta sama agencja informuje, że Frederik Reinfeldt ze zwycięskiej w ostatnich wyborach parlamentarnych konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej nie tylko jest "przeciwny powiązaniu szwedzkiej gospodarki (a szczególnie energetyki) z rosyjskimi koncernami energetycznymi, ale też nie wyklucza przyłączenia Szwecji do NATO i strefy euro". Zdaniem ANN, kierownictwo wchodzącej w skład zwycięskiej koalicji Partii Ludowej wypowiada się jeszcze ostrzej. Sprzeciwia się samej budowie GP i jego odgałęzienia w kierunku Szwecji.
Rosyjscy analitycy obawiają się również, że ochłodzenie klimatu w Szwecji wokół podwodnej rury może wpłynąć na usztywnienie stanowiska Finlandii, która (podobnie jak Szwecja) deklarowała, że nie jest bezpośrednio zainteresowana projektem. Fińscy i szwedzcy ekolodzy oraz urzędnicy "żądają nie tylko przeprowadzenia międzynarodowej ekspertyzy ekologicznej trasy GP, ale również uściślenia granic morskich w kwadracie Kronsztadt - półwysep Hanko - Wyspy Alandzkie" - twierdzi rosyjska agencja.
WM
"Nasz Dziennik" 2006-10-04
Autor: wa