W RFN zabraknie informatyków?
Treść
Od sierpnia 2000 roku 698 polskich informatyków otrzymało pozwolenia na czasowe podjęcie pracy w firmach branży komputerowej w Niemczech - poinformowała wczoraj Federalna Agencja Pracy w Norymberdze. W porównaniu z innymi krajami polscy specjaliści okazali niewielkie zainteresowanie niemiecką ofertą.
Z inicjatywy kanclerza Gerharda Schroedera niemiecki rząd wdrożył 4 lata temu program "green card" (zielona karta) przewidujący zatrudnienie 20 tysięcy zagranicznych informatyków. Pozwolenia na pracę ograniczone były do 5 lat. Do końca listopada tego roku pracę podjęło tylko 12 tys. 875 obcokrajowców. Najwięcej informatyków, którzy zdecydowali się na pracę w Niemczech, pochodzi z Indii (3 tys. 734). Zielone karty dostało też 889 Rumunów i 781 Rosjan. Ze Słowacji przyjechało 450 fachowców, a z Czech tylko 9 osób.
Ekspert liberalnej partii FDP Dirk Niebel powiedział dziennikowi "Tagesspiegel", że niemiecka zielona karta nie dorównuje pod względem atrakcyjności możliwościom stwarzanym przez władze USA. Jego zdaniem, rząd Schroedera - w obawie przed oskarżeniem o pozwolenie na niekontrolowany napływ imigrantów - zdecydował się na połowiczne rozwiązanie. Ekspert przewiduje, że najpóźniej w 2015 roku niemieckim firmom zabraknie informatyków (mimo rosnącego bezrobocia).
WP, PAP
"Nasz Dziennik" 2004-12-08
Autor: kl