W Madrycie o wyjście z dołka
Treść
Mecze Realu Madryt z AS Romą i Chelsea Londyn z FC Porto zapowiadają się jako wydarzenia drugiej kolejki fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów. Rewelacyjny Bayer Leverkusen z Jackiem Krzynówkiem w składzie wyjechał do Kijowa, gdzie zmierzy się z Dynamem.
Mecz w Madrycie będzie spotkaniem drużyn "po przejęciach", znajdujących się w niemałym dołku formy. Czy którejś uda się zażegnać kryzys? Zobaczymy, wątpliwe. Real w sobotę przegrał ligowy mecz z Athletic Bilbao 1:2. Znów zaprezentował się koszmarnie, bez stylu, bez walki. Gwiazdy na czele z Davidem Beckhamem i Luisem Figo straciły błysk, pod nieobecność kontuzjowanego Zinedine'a Zidane'a nie ma kto prowadzić gry. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Roberto Carlos. Kibiców mogła ucieszyć tylko bramka Raula (pierwsza od lutego), ale marne to pocieszenie.
Mimo to dziś Real (dwa tygodnie temu doznał upokarzającej klęski w Leverkusen 0:3) będzie faworytem. Roma jest bowiem w jeszcze większym dołku. Gra beznadziejnie, przegrywa mecz za meczem. W sobotę, po nieco ponad trzech tygodniach pracy w Rzymie, dymisję złożył trener Rudi Voeller. Niemiec nie mógł zdzierżyć postawy swych podopiecznych w przegranym ligowym pojedynku z Bologną 1:3 (rywal długi czas grał w dziewiątkę).
Z Romą jest też związany jeden z największych piłkarskich skandali ostatnich czasów. Pamiętamy, jak podczas inaugurującego zmagania tej edycji Ligi Mistrzów spotkania rzymian z kijowskim Dynamem niezidentyfikowanym przedmiotem został trafiony w głowę sędzia Anders Frisk, padł raniony na ziemię, przerwał mecz. UEFA ukarała Włochów (właściwie "ukarała") żenująco śmieszną i kompromitującą tę instytucję karą walkoweru i dwóch spotkań u siebie bez udziału publiczności.
My z dużym zainteresowaniem przyglądać się będziemy potyczce Dynama z Bayerem. Dwa tygodnie temu gracze z Leverkusen zaprezentowali się bowiem wyśmienicie, a grający pierwsze skrzypce Jacek Krzynówek zgodnie uznany został bohaterem meczu. Jak będzie teraz?
Sporo emocji towarzyszyć będzie potyczce Chelsea z Porto. Latem z Portugalii do Londynu wyemigrował bowiem trzon drużyny na czele z trenerem José Mourinho, ci, którzy pozostali, zapewne zechcą byłemu szkoleniowcowi coś udowodnić. Ale nie będzie to łatwe, bo dzisiejsze Porto w niewielkim stopniu przypomina triumfatora ubiegłej edycji LM. Zmieniło się wiele (głownie przez... właściciela Chelsea, Romana Abramowicza, który nie żałował gotówki na asów najlepszej drużyny Europy ubiegłego sezonu), niestety na gorsze. W kraju Porto gra przeciętnie, w LM nie lepiej (na inaugurację tylko zremisowało z CSKA Moskwa).
Co prawda Chelsea również nie zachwyca (a raczej gra nudno), ale wygrywa. W lidze w 7 meczach zdobyła 17 punktów (ale też strzeliła tylko 7 bramek), wygra zapewne i jutro.
Program 2. kolejki: Wtorek: grupa A: AS Monaco - Depirtivo La Coruna, Olympiakos Pireus - FC Liverpool; grupa B: Dynami Kijów - Bayer Leverkusen, Real Madryt - AS Roma; grupa C: Bayern Monachium - Ajax Amsterdam, Juventus Turyn - Maccabi Tel Awiw; grupa D: Manchester United - Fenerbahce Stambuł, Sparta Praga - Olympique Lyon. Środa: grupa E: PSV Eindhoven - Panathinaikos Ateny, Rosenborg Trondheim - Arsenal Londyn; grupa F: FC Barcelona - Szachtar Donieck, AC Milan - Celtic Glasgow; grupa G: Anderlecht Bruksela - Inter Mediolan, Werder Brema - CF Valencia; grupa H: CSKA Moskwa - Paris St. Germain, Chelsea Londyn - FC Porto. Pisk
"Nasz Dziennik" 28-09-2004
Autor: Ku8a