W drodze po medale
Treść
Polscy kajakarze dotrzymują słowa i są bardzo widoczni na olimpijskim torze regatowym. Po dwóch dniach rywalizacji aż sześć naszych osad zapewniło sobie awans do finałów, kilka kolejnych szans jeszcze nie straciło. Być może właśnie oni wzbogacą, i to znacznie, polską, skromną jak na razie, medalową kolekcję? Liczymy, wierzymy i trzymamy kciuki!
Wczoraj, podobnie jak w poniedziałek, z awansu cieszyły się trzy osady. Na szczególne słowa uznania zasłużyli Marek Twardowski i Adam Wysocki, startujący w konkurencji K-2 na 500 m. Polacy rozpoczęli nieszczególnie, po kilkuset metrach do prowadzących Litwinów i Serbów sporo tracili. Sytuacja była trudna, ale nasi wiedzieli, co robią. W decydującym momencie straszliwie przyspieszyli, w mgnieniu oka wyprzedzili rywali, w kapitalnym stylu osiągając metę na pierwszym miejscu. I to ze sporą przewagą! Twardowski i Wysocki uzyskali trzeci czas eliminacji - 1.29,069 min. Lepsze były tylko osady niemiecka i białoruska. Walka o medale zapowiada się pasjonująco.
Bardzo dobrze spisali się także nasi główni faworyci do miejsca na podium, mistrzowie świata Daniel Jędraszko i Paweł Baraszkiewicz, startujący w konkurencji C-2 na 500 metrów. Polacy w swym biegu eliminacyjnym popłynęli bardzo spokojnie, kontrolując sytuację - i rywali oczywiście. Nie zależało im na rewelacyjnym czasie ani miejscu, chcieli awansować do finału i to się udało. Polacy uzyskali czas 1.40,524 min, przegrywając z Niemcami i Kanadyjczykami.
Wczorajszy dzień na długo zapamięta zapewne Aneta Pastuszka. Nasza znakomita kajakarka rozpoczęła od... pechowego i niecodziennego wypadku. Tuż przed startem do wyścigu K-1 na 500 m nasza reprezentantka wpadła do wody po tym, jak znoszony przez bardzo silny wiatr jej kajak uderzył w maszynę startową i się przewrócił. Na szczęście nic się nie stało, choć wszystko wyglądało niebezpiecznie.
Sam wyścig rozpoczął się dla pani Anety bardzo obiecująco, prowadziła, wydawało się, że pewnie awansuje do finału. Niestety, na dosłownie ostatnich metrach dała się wyprzedzić Słowaczce Marceli Erbanovej. Szans na medal jeszcze nie straciła, będzie startować w półfinale. Wierzymy, że z powodzeniem.
Pastuszka wraz z Beatą Sokołowską-Kuleszą jest już w finale K-2 na 500 m. Polki - aktualne brązowe medalistki mistrzostw świata - w swym biegu eliminacyjnym zajęły trzecie miejsce, i to wystarczyło. Wyprzedziły je osady z Niemiec i Chin.
W poniedziałek awans do finału wywalczyli: Karolina Sadalska, Joanna Skowron, Małgorzata Czajczyńska i Aneta Białkowska (K-4 na 500 m), Tomasz Mendelski, Rafał Głażewski, Adam Seroczyński i Dariusz Białkowski (K-4 na 1000 m) oraz Michał Śliwiński i Łukasz Woszczyński (C-2 na 1000 m).
Każda z naszych osad może walczyć o medale. Ma ku temu wszelkie dane.
Piotr Skrobisz
Nasz Dziennik 25-08-2004
Autor: DW