W dawnej ordynacji Siemieńskich
Treść
Około 15 km na północ od dawnego powiatowego miasta Kopyczńce w województwie tarnopolskim położony jest Chorostków, który przed 1918 r. należał do powiatu husiatyńskiego. Miasteczko usytuowane jest nad rzeczką Tajną, na bardzo urodzajnym terenie.
W XVIII w. Chorostków należał najpierw do Sanguszków, a pod koniec tego wieku nabył go Józef Kalasanty hr. Lewicki herbu Rogala. Jego syn Kajetan ufundował kościół parafialny, greckokatolicką cerkiew oraz neogotycką kaplicę cmentarną przeznaczoną na mauzoleum rodowe. Z klucza chorostkowskiego, w skład którego wchodziły liczne wsie, utworzył on dziedziczną ordynację i sam został jej pierwszym ordynatem. Ordynację tę przekazał w spadku córce Zofii, która wniosła ją w posagu swemu mężowi Wilhelmowi Stanisławowi hr. Siemieńskiemu. Przybrał on od żony drugie nazwisko, podpisując się odtąd Siemieński-Lewicki. Ostatnim ordynatem mieszkającym w Chrostkowie do 1939 r. był Jan Stanisław hr. Siemieński-Lewicki.
Rzymskokatolicką parafię w Chrostkowie (istniejącą już tam wcześniej, na podstawie dekretu z 1748 r.) ufundowali Lewiccy, początkowo jako ekspozyturę (1851), później kapelanię (1855). Do godności parafii wyniesiono ją w 1875 r.
Ozdobą miasta był wspomniany kościół neogotycki z wysoką wieżą, poświęcony w 1872 roku, oraz wspaniały pałac ordynatów z klasycystyczną kolumnadą, oficyną, stajnią i ujeżdżalnią, otoczony obszernym ogrodem. W pałacu zgromadzone były liczne dzieła sztuki (stylowe meble i obrazy, m.in. płótna Juliusza Kossaka, który często w Chrostkowie bywał i malował tamtejsze zaprzęgi konne). Ordynaci mieli bowiem stadninę koni, jedną z najsłynniejszych na Podolu Galicyjskim. Pod koniec XIX w. Siemieńscy-Lewiccy mieszkali w stojącej obok pałacu neobarokowej oficynie. Pałac był użytkowany tylko w czasie większych zjazdów gości.
Zbiory chrostkowskie przepadły już w czasie pierwszej wojny światowej, kiedy to rezydencja była kilkakrotnie splądrowana. W czasie drugiej wojny i tuż po jej zakończeniu wszystkie budynki pałacowe uległy całkowitemu zniszczeniu. Park wycięto, a kościół parafialny wysadzono w powietrze w latach 70. XX w.
Dziś jedynym obiektem pamiętającym dawne czasy jest wspomniana kaplica cmentarna użytkowana jako kościół parafialny przez księdza dojeżdżającego z pobliskich Kopyczyniec. Wokół kaplicy rozciąga się jeden z lepiej zachowanych na Podolu cmentarzy z polskimi inskrypcjami, założony prawdopodobnie na początku lat 30. XIX w. Do najbardziej interesujących należą: pomnik na grobie Dąbrowskich (z rzeźbą rozpaczającej niewiasty), grób familijny Myślickich zwieńczony ludową Grupą Ukrzyżowania oraz nagrobek Zajączkowskich z figurą Matki Bożej Królowej Świata z małym Chrystusem Królem na ręku.
Zbigniew Hauser
"Nasz Dziennik" 13-10-2004
Autor: Ku8a