Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Uwłaszczenie dla wybranych

Treść

Przepisy ustawy o prywatyzacji państwowych firm, ograniczające grono osób uprawnionych do otrzymania akcji tych przedsiębiorstw, są zgodne z Konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie odrzucili tym samym zarzuty grupy posłów, mówiące o naruszeniu przez tę ustawę zasad sprawiedliwości społecznej oraz równości wobec prawa poprzez uprzywilejowanie wąskich grup obywateli.

Trybunał Konstytucyjny, orzekając zgodność zaskarżonych przepisów ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych z ustawą zasadniczą, stwierdził, iż jej celem było zwiększenie udziału pracowników w efektach ekonomicznych prywatyzacji, nie zaś realizacja idei powszechnego uwłaszczenia.
Trybunał zdecydował, że ustawodawca ma prawo do kształtowania kręgu osób uprawnionych do otrzymania pakietu akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw państwowych. Te kategorie zostały określone w powiązaniu z celem całej ustawy, a nie było nim powszechne uwłaszczenie.
Trybunał rozpatrzył tylko prywatną skargę konstytucyjną, bowiem wniosek posłów został z powodów formalnych odrzucony. Mimo to TK pośrednio odrzucił zarzuty posłów, którzy w swym wniosku zwracali uwagę, że prywatyzacja na podstawie tej ustawy powoduje przyznanie praw do majątku przedsiębiorstw państwowych ograniczonej liczbie osób, co narusza konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa. Takie uregulowania wyraźnie zmierzają do obdarzenia przywilejami wąskich grup poprzez ich uwłaszczenie kosztem wszystkich pozostałych obywateli i pozbawieniem tych pozostałych praw do narodowego majątku. Majątek ten był efektem pracy wszystkich obywateli.
Parlamentarzyści wskazywali także na inne naruszenia Konstytucji. Ich zdaniem, zaskarżona ustawa wprowadzała podział na lepszych i gorszych, sprzeczny z zasadą sprawiedliwości społecznej. Ponadto selektywne przyznanie praw do majątku narodowego narusza art. 1 Konstytucji stwierdzający, że Polska jest dobrem wszystkich obywateli, a nie tylko ich wybranych kategorii. We wniosku posłowie przypomnieli wolę dziewięciu milionów obywateli, wyrażoną podczas referendum uwłaszczeniowego, którzy opowiedzieli się za równym dostępem do mienia narodowego.
Poseł Gabriela Masłowska (LPR), reprezentująca grupę wnioskodawców, nie podziela argumentacji Trybunału, uważając ją za niesłuszną. - Rozumowanie TK nie jest słuszne. Zresztą nadal pozostaje kwestia niesprawiedliwości społecznej związana z prywatyzacją - stwierdziła. Jej zdaniem, tylko pewne grupy społeczne miały dostęp do majątku narodowego, na który pracowały całe pokolenia, natomiast reszta znalazła się za burtą.
Werdykt Trybunału jest ostateczny.
Zenon Baranowski
Nasz Dziennik 11-06-2003

Autor: DW