Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Upubliczniona odpowiedź

Treść

"Nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem UB" - napisał o. Niward Karsznia w liście do ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Jak podkreśla ks. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii, list został upubliczniony po uzgodnieniu tego z o. Niwardem.
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prowadzący badania dotyczące antykościelnej działalności SB w archidiecezji krakowskiej, wysłał w zeszłym tygodniu listy z prośbą o wyjaśnienia do 15 duchownych, którzy w aktach IPN są zarejestrowani jako tajni współpracownicy. Jedną z odpowiedzi upubliczniła wczoraj krakowska kuria.
Ojciec Niward Karsznia w odpowiedzi na list ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego tłumaczy: "Zgoda na rozmowę nie oznacza tym samym zgody na współpracę. To są dwie różne sprawy. Dla mnie zgoda na współpracę byłaby niezgodna z moim sumieniem i na to nigdy bym się nie zgodził". W liście zaznacza także: "Gdybym miał uznać się za tajnego współpracownika, to tak samo postąpiłbym wbrew swojemu sumieniu, a tego nie mogę zrobić. Dlatego jeszcze raz ci oświadczam, że prawda o mnie jest we mnie".
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski powiedział, że list dotarł na jego adres, ale nie miał jeszcze okazji zapoznać się z jego treścią. Przypomniał, iż postanowił nie upubliczniać listy księży, do których napisał, zanim raport, nad którym pracuje, nie będzie gotowy. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zaznacza, że w listach, które wysyłał, nie pisał, że dana osoba była tajnym współpracownikiem, ale że jest zarejestrowana jako TW. Zapowiedział, że w jego książce, która ma być gotowa do druku do końca września, zamieszczone zostaną fotokopie akt IPN, jak również odpowiedzi osób, do których napisał.
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zamierza w najbliższych dniach opracować informacje dotyczące kolejnych duchownych zarejestrowanych w aktach IPN jako TW. Wyśle następne listy, na odpowiedzi będzie czekał do połowy września.
Odnosząc się do sprawy "Delegata", ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zaznaczył, iż to redakcja "Rzeczpospolitej" powinna opublikować nazwisko TW o tym pseudonimie. (W sobotnim numerze podała, że "Delegat" był informatorem SB, który złożył dokładny raport z wizyty delegacji "Solidarności" w Watykanie w styczniu 1981 roku). Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zauważył jednak, że tylko do jednej osoby z osiemnastu, które były wówczas z wizytą w Watykanie, pasuje opis agenta o tym pseudonimie i że jest to konkretna osoba z terenu Gdańska. Zastrzegł, że nie musi to być osoba duchowna. Wykluczył, by chodziło o Annę Walentynowicz.
Ksiądz Isakowicz-Zaleski, pytany o działającego w Krakowie tajnego współpracownika SB o kryptonimie "Karol", wyjaśnił, że to nieżyjący już Julian Haraschin (były stalinowski sędzia). Przez małżeństwo wszedł on do znanej krakowskiej rodziny, z której pochodzi ks. kard. Franciszek Macharski. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zwrócił uwagę, że opis działania TW "Karola" zamieścił Marek Lasota w swojej książce "Donos na Wojtyłę".
MB, PAP

"Nasz Dziennik" 2006-08-09

Autor: wa