Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Uproszczone wydawanie

Treść

W ciągu pierwszych stu dni pracy rządu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zdołało znacząco zwiększyć tempo wydatkowania środków z funduszy unijnych, co jest wynikiem uproszczenia procedur przewidzianych przy składaniu wniosków. Resort przygotował także nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych i Narodowym Planie Rozwoju. Wczoraj rząd przyjął wstępny projekt strategii rozdysponowania unijnych funduszy na lata 2007-2013 pomiędzy programy regionalne i krajowe.

W ciągu pierwszych stu dni pracy rządu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zdołało znacząco zwiększyć wydatkowanie środków z funduszy unijnych. O ile pod koniec października ub.r., a więc po prawie półtora roku od akcesji Polski do UE, wartość dokonanych na rzecz beneficjentów płatności wynosiła 1,5 mld zł, a więc zaledwie 4,34 proc. dostępnych środków, to pod koniec grudnia wyniosła już 2,5 mld zł, czyli 7,5 proc. funduszy dostępnych w latach 2004-2006, podała minister rozwoju regionalnego Krystyna Gęsicka. Do przyspieszenia wydatkowania funduszy przyczyniła się, w ocenie szefowej resortu, zmiana procedur obowiązujących przy aplikowaniu o fundusze.
- Wprowadziliśmy już w życie kilkadziesiąt zmian, m.in. ograniczona została liczba załączników wymaganych do złożenia wniosku oraz ilość informacji, jakich musi dostarczyć wnioskodawca - poinformowała.
Ministerstwo prowadzi też prace nad nowelizacją ustawy o zamówieniach publicznych oraz o Narodowym Planie Rozwoju. Projekt nowelizacji tej pierwszej opuścił już podkomisję i dziś zaczną nad nim debatować komisje sejmowe. Chodzi o wprowadzenie takiego systemu przepisów, który nie pozwoli miesiącami blokować rozstrzygnięcia przetargów. Zmiany w NPR rozpatrzy za tydzień Komitet Rady Ministrów.
Wartość umów na dofinansowanie podpisanych przez MRR z wnioskodawcami opiewa na 60 proc. unijnych środków na lata 2004-2006.
Równolegle MRR prowadziło prace związane z przyjęciem Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia (NSRO) na lata 2007-2013. Pod tą niewiele mówiącą nazwą kryje się dokument, który zawiera założenia systemu rozdysponowania funduszy unijnych na poszczególne regionalne i krajowe programy pomocowe.
- Wstępny projekt NSRO został właśnie przyjęty przez rząd - poinformowała Gęsicka.
NSRO zajmuje się rozdysponowaniem blisko 59,5 mld euro, które pochodzą z połączenia unijnych funduszy ze środkami prywatnymi i publicznymi, stanowiącymi tzw. wkład własny beneficjentów - poinformował Jerzy Kwieciński, podsekretarz stanu w MRR. Te środki podzielone są pomiędzy pięć krajowych programów operacyjnych oraz szesnaście programów regionalnych. Najwięcej pieniędzy - 21 mld euro, tj. 36 proc., przeznaczone będzie na program rozwoju infrastruktury (chodzi o duże inwestycje drogowe, kolejowe, energetyczne) i ochronę środowiska. W tej grupie znajdują się także duże przedsięwzięcia związane z renowacją zabytków kultury. Na inwestycje w kapitał ludzki przeznaczonych zostanie 8 mld euro, czyli 14 proc. unijnych funduszy. Dalsze 7 mld ma wspomóc zwiększenie konkurencyjności gospodarki. Nowością jest Krajowy Program Rozwoju Polski Wschodniej - chodzi o przyznane Polsce podczas grudniowych negocjacji budżetowych ponad 2 mld euro, przeznaczone dla pięciu najbiedniejszych województw - świętokrzyskiego, podkarpackiego, lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. Wydatki z tego programu mają koncentrować się na wspieraniu innowacji i rozwoju przedsiębiorczości, dofinansowaniu wiodących w regionie ośrodków miejskich oraz realizacji dużych projektów sieciowych z zakresu międzywojewódzkich połączeń drogowych. Środki zostaną podzielone pomiędzy wspomniane województwa w zależności od liczby mieszkańców (880 mln euro) oraz w oparciu o specjalny algorytm (1,4 mld euro), który uwzględnia liczbę ludności, wielkość PKB i poziom bezrobocia. Są to dla tych województw dodatkowe środki ponad to, co otrzymają w ramach programów regionalnych. Wiceminister Władysław Ortyl podał, że do wspomnianej piątki trafi na programy regionalne 6 mld euro.
- Program Rozwoju Polski Wschodniej jest osobnym programem ustanowionym na szczeblu UE i nic nie zabiera innym regionom - podkreślił minister Ortyl.
Małgorzata Goss

"Nasz Dziennik" 2006-02-15

Autor: ab