Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Umowy realizowane częściowo

Treść

Co piąta umowa prywatyzacyjna z podpisanych w latach 1990-2005 zawierająca zobowiązania prywatyzacyjne inwestorów nie została przez nich w pełni lub w ogóle wykonana - wynika z raportu Ministerstwa Skarbu Państwa. Od czerwca br. zaczął funkcjonować w resorcie skarbu specjalny departament, który zajmuje się monitorowaniem wykonywania przez inwestorów podjętych przez nich zobowiązań. Sprawy o niewykonanie zobowiązań kierowane są do sądu, problemem jest jednak często brak sankcji.
Z 2423 umów prywatyzacyjnych zawartych w latach 1990-2005 około 1600 zawierało tzw. pozacenowe zobowiązania prywatyzacyjne inwestorów, na mocy których zobowiązywali się oni np. dokonać w kupowanych przedsiębiorstwach inwestycji na określoną kwotę, utrzymać przez dany czas zatrudnienie czy też zrealizować pakiet socjalny, jak też zawierające zobowiązania dotyczące obowiązków sprawozdawczo-informacyjnych.
Nad raportem ministerstwa oceniającym przebieg realizacji tych zobowiązań dyskutowali wczoraj posłowie sejmowej Komisji Skarbu Państwa. - Jest to pierwszy tego typu zbiorczy raport. W ministerstwie zaczął również funkcjonować departament monitorowania zobowiązań prywatyzacyjnych, którego wcześniej nie było, zajmujący się koordynacją tego typu działań - powiedział wiceminister skarbu Paweł Piotrowski.
W szczególności zajmuje się on koordynowaniem działań komórek organizacyjnych resortu w zakresie egzekwowania należności Skarbu Państwa. Według ministerstwa, powołanie departamentu stanowi jeden z elementów szerszych prac służących poprawie skuteczności egzekucji.
Jak wynika z raportu, niezrealizowanych w pełni czy w ogóle było w tym względzie 347 umów prywatyzacyjnych zawierających 785 różnych zobowiązań. Według Piotrowskiego, około 30 proc. z nich to zobowiązania o charakterze inwestycyjnym, 21 proc. - pracownicze, i tyle samo - zobowiązania informacyjno-sprawozdawcze.
Według MSP, zobowiązania inwestycyjne są jednak, w przeciwieństwie do zobowiązań pracowniczych, najłatwiejsze do wyegzekwowania w dalszym postępowaniu, gdyż w większości ich niewypełnienie obwarowane jest karami finansowymi. Posłowie byli w szczególności zainteresowani, jak wygląda sprawa realizacji zobowiązań inwestorskich w PZU, Stoenie i Polskich Hutach Stali. Według resortu, inwestorzy w PZU - Eureko i BIG Banku Gdańskim (obecnie Bank Millennium) nie wypełnili zobowiązania, że ich podmioty zależne nie będą prowadzić działalności konkurencyjnej wobec PZU. Niezrealizowany został również plan rozwoju PZU, co jednak nie do końca wynika z działań inwestorów, gdyż na pewien czas został on zahamowany z innych przyczyn. Większych zastrzeżeń nie było, jeśli chodzi o zobowiązania RWE Plus w Stoenie, choć niemiecka firma nie w pełni zrealizowała zapowiadane inwestycje. W ciągu trzech lat miały one wynieść 422 mln zł, w tym 337 mln zł bezwarunkowo, a w rzeczywistości osiągnęły wartość 361 mln zł. Ministerstwo Skarbu Państwa zwróciło również uwagę, że zgodnie ze zobowiązaniami zawartymi w umowie prywatyzacyjnej PHS nie uda się zakończyć w tym roku budowy walcowni gorącej blachy.
Zdaniem Jana Wyrowińskiego (PO), obraz wykonywania zobowiązań przez inwestorów jest optymistyczny. Jak zaznaczył, jeżeli popatrzymy na kwoty zobowiązań inwestycyjnych, to się okaże, iż jedynie w niespełna 3 proc. nie zostały wykonane. Przeciwnego zdania był zaś Zygmunt Wrzodak (niezrzeszony). - To jest klęska prywatyzacji i ośmieszanie prawa własności - mówił. Zaznaczył, mówiąc o Eureko, że nie można "wychwalać inwestora, który nie włożył do PZU żadnej dodatniej inwestycji", a jeżeli chodzi o przeprowadzoną przez Wiesława Kaczmarka prywatyzację Stoenu, to polegała ona na tym, że polskiego monopolistę zastąpiono monopolistą niemieckim.
Jeśli inwestorzy nie wykonują swych zobowiązań, to przeciwko nim są kierowane sprawy do sądu. Jak wynika z informacji z MSP, na początku listopada resort skarbu oraz Prokuratoria Generalna prowadziły ponad 66 spraw sądowych związanych z niewykonaniem przez inwestorów zobowiązań cenowych bądź pozacenowych wynikających z zawartych umów prywatyzacyjnych.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2006-12-07

Autor: wa