Umowa z Libią pod ostrzałem
Treść
We Francji coraz głośniej podnoszą się głosy krytykujące podpisaną w środę przez Paryż umowę z Libią na dostawę dla niej reaktora atomowego do celów odsalania wody morskiej.
Francusko-libijskie porozumienie krytykują zarówno organizacje ekologiczne, jak i parlamentarna opozycja, widząc w nim kontynuację dawnej polityki wspierania dyktatorskich rządów. Greenpeace twierdzi, że umowa wpisuje się we francuską tradycję ekonomicznego wspierania dyktatorów w Iranie czy Iraku. Zdaniem krytyków efektów wizyty prezydenta Nicolasa Sarkozyego w Libii, obecnie zadziałał szantaż zastosowany przez Muammara Kadafiego w związku z uwolnieniem bułgarskich pielęgniarek, co stało się dla Francji okazją do zrobienia interesu ekonomicznego.
Socjaliści domagają się pełnej wiedzy dotyczącej tekstu podpisanej umowy i precyzyjnego poinformowania opinii publicznej, czy nie zawiera on żadnych tajnych klauzul. Zdziwienie socjalistów budzi pośpiech w podpisaniu umowy z Trypolisem, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę zasoby energetyczne Libii i duże niewykorzystane możliwości otrzymywania energii słonecznej. Opozycja nad Sekwaną uważa, że francuski reaktor nuklearny zostanie wykorzystany przez Libię w celach militarnych.
Franciszek L. Ćwik, Caen
"Nasz Dziennik" 2007-07-28
Autor: wa