Ugięli się pod presją?
Treść
Kancelaria rosyjskiej Prokuratury Generalnej poinformowała wczoraj, że grupa deputowanych Dumy Państwowej odstąpiła od swego wniosku z apelem o delegalizację w Rosji organizacji żydowskich, który wywołał oburzenie społeczności żydowskiej w tym kraju. Prokuratura nie podała okoliczności wycofania wniosku zgłoszonego przez mniej więcej 20 deputowanych i podpisanego przez ponad 500 osób.
Niespełna dwa tygodnie temu deputowani rosyjskiej Dumy Państwowej wezwali prokuratora generalnego do wprowadzenia zakazu działalności "wszystkich religijnych i narodowych związków żydowskich jako ekstremistycznych". W liście do prokuratora generalnego Władimira Ustinowa, noszącym datę 13 stycznia, 20 deputowanych niższej izby rosyjskiego parlamentu zarzuciło Żydom podsycanie etnicznej nienawiści i wzbudzanie postaw antysemickich. Rosyjscy deputowani zarzucili również Żydom działanie na szkodę interesów państw, w których mieszkają, i monopolizowanie władzy na świecie. Ponadto zgodnie stwierdzili, że "religia żydowska jest antychrześcijańska i nienawistna wobec człowieka, dopuszczająca się zabójstw rytualnych". "Wiele przypadków tego rytualnego ekstremizmu zostało udowodnionych w sądzie" - czytamy w liście opublikowanym w gazecie "Ruś Prawosławia" i w wersji internetowej pisma na stronie http://www.rusprav.ru/2004/new/10.htm.
"Usprawiedliwiona samoobrona"
Inicjatorem akcji był deputowany frakcji Ojczyzna i redaktor naczelny pisma Russkij Dom Aleksander Krutow. Jak poinformowała agencja Interfaks, posłowie zażądali od prokuratury sprawdzenia działalności żydowskich organizacji religijnych i narodowych. - W ostatnim czasie wzrosła liczba spraw z powództwa tych organizacji przeciwko osobom, głównie rosyjskim patriotom, którym wytacza się sprawy sądowe z artykułu 282 kodeksu karnego Rosji, przewidującego odpowiedzialność za rozpalanie waśni między narodami - oświadczył Krutow. "Ośmielamy się Pana zapewnić, Panie Prokuratorze Generalny, że w tej kwestii na całym świecie istnieje wielka liczba ogólnie uznanych faktów i źródeł, na podstawie których można dokonać bezspornego wywodu: negatywne oceny wystawiane przez rosyjskich patriotów typowym dla żydostwa cechom i działaniom przeciwko nie-Żydom odpowiadają prawdzie, przy czym działania te są nieprzypadkowe, zalecane przez judaizm i praktykowane przez dwa tysiąclecia. Stąd zarzucane patriotom wypowiedzi i publikacje przeciwko Żydom są samoobroną, która bywa nie zawsze stylistycznie poprawna, ale usprawiedliwiona co do istoty" - czytamy w liście do prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej.
Krutow zauważył, że wspólna odezwa jest obszernie udokumentowana. Jej sygnatariusze przedstawili wypowiedzi wielu przedstawicieli religijnych i narodowych organizacji żydowskich, które - jak przekonują - "mogą prowokować antysemickie zachowania". Rosyjscy deputowani w swojej odezwie poprosili prokuraturę o odpowiedź, czym spowodowana jest taka aktywność organizacji żydowskich. - Jesteśmy również gotowi omówić z przedstawicielami tych organizacji ten problem przy "okrągłym stole" - zapewnił deputowany.
Garść załączników...
Posłowie w liście do prokuratora generalnego obwiniają Żydów o dążenie do "przekształcenia narodu w zwierzęcą masę bez wiary i tradycji". Przekonują, że wielu antysemickich incydentów na świecie i w Rosji, w tym wybuchów w synagogach i bezczeszczenia żydowskich cmentarzy, "dopuszczają się sami Żydzi". "Liczne akcje antyżydowskie stale przygotowują sami Żydzi w prowokacyjnym celu - aby zastosować środki karne przeciw patriotom" - napisali rosyjscy deputowani, którzy przekonują ponadto, że cały demokratyczny świat "znajduje się pod finansową i polityczną kontrolą światowego żydostwa".
Na potwierdzenie swoich tez autorzy odezwy przywołali sprawę żydowskiego ruchu Habad, który obwiniają o zabójstwo w 1990 r. żydowskiego kapłana prawosławnego o. Aleksandra Mienia za to, że marzył o utworzeniu żydowskiej Cerkwi prawosławnej. Powołują się tu na wyniki śledztwa byłego przewodniczącego charkowskiej gminy żydowskiej E. Hodosa, który w 1999 r. opublikował swoje dowody w książce "Topór nad prawosławiem albo kto zabił ojca Mienia". W dokumencie czytamy również o sprawie Norinskiego, który w 1988 r. rozsyłał ulotki antysemickie podpisane przez rosyjską organizację Pamiat, aby sprowokować władze do represji przeciw niej. Pomóc miał mu w tym redaktor naczelny gazety "Znamia"
G. Bakłanow, który ulotki wydrukował w półmilionowym nakładzie. Prowokacja została wykryta, o czym pisała rosyjska prasa - tytuły i daty autorzy dołączyli do listu. Podali oni również przypadek zniszczenia w 1999 r. synagogi w Birobidżanie. "Sąd ustalił, że sami Żydzi najęli człowieka do tego" - piszą deputowani, ponownie załączając tytuły prasowe i daty.
...i epitetów
Jak należało się spodziewać, główny rabin Rosji Adolf Szajewicz ostro skrytykował list deputowanych. Według Kongresu Żydowskich Gmin Religijnych i Organizacji w Rosji, uznał on za "niemożliwe skomentowanie tego dokumentu zawierającego fałszywe fakty i argumentację odzwierciedlającą stan majaczenia zwierzęcego antysemityzmu". W wersji przedstawionej przez Federację Żydowskich Gmin Rosji rabin okazał się mniej lakoniczny. Sygnatariuszy listu uznał za ludzi chorych psychicznie bądź za normalnych, lecz "nieskończenie cynicznych". Obie wersje wypowiedzi rabina Szajewicza cytuje rosyjski portal NEWSru.com.
Z kolei ambasada Izraela w Moskwie napisała w oświadczeniu, że w dokumencie grupy deputowanych użyto tych samych argumentów, jakimi posługiwali się naziści.
Oprócz Krutowa pod dokumentem podpisali się: W.M. Kłykowa (ludowa artystka rosyjska), M.W. Sienina (redaktor gazety "Russkij Wiestnik"), M.W. Nazarow (szef wydawnictwa "Russkaja Ideja"), K.J. Duszenow (redaktor naczelny pisma "Ruś Prawosławia"), W.W. Chatiuszin (z-ca red. naczelnego "Mołodoj Gwardii"), A.W. Dzikowickij (redaktor naczelny gazety "Kazaczij Wzgliad"), T.H. Basowa (red. nacz. gazety "Marsz Sławianki", W.F. Kalentiew (red. nacz. gazety "Otczizna"). Autorzy poinformowali, że pod odezwą do prokuratora generalnego Rosji podpisało się już łącznie ponad 500 osób reprezentujących rosyjską "społeczność prawosławno-patriotyczną". Akcja zbierania podpisów trwa.
Waldemar Moszkowski
"Nasz Dziennik" 2005-01-26
Autor: ab