Uczcić pomordowanych
Treść
Na skwerze Alojzego Pawełka w Warszawie przed kamieniem upamiętniającym pomordowanych w KL Warschau zebrali się wczoraj mieszkańcy Warszawy, przedstawiciele środowisk kombatanckich, polonijnych, którzy dopominają się budowy pomnika. Miałby on przypominać o istnieniu w Warszawie obozu koncentracyjnego, w którym zginęło 200 tys. Polaków.
Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa za pomordowanych w KL Warschau. Do zgromadzonych warszawiaków zwróciła się sędzia Maria Trzcińska, która mówiła o konieczności budowy pomnika, podkreślając, że w tym roku mija 65. rocznica powstania KL Warschau. - Tym boleśniejszy jest fakt, że władze stolicy odmawiają uczczenia pamięci pomordowanych. Pomnik stałby się z jednej strony symbolicznym grobem ofiar, z drugiej strony byłby symbolem walczącej bohatersko Warszawy - powiedziała sędzia Trzcińska.
Zgromadzeni przynieśli symboliczne kamienie. Pierwszy z nich złożył Henryk Łagodzki, były więzień KL Warschau.
Na koniec odczytana została uchwała mieszkańców Warszawy w związku z odmową budowy pomnika przez prezydent miasta Hannę Gronkiewicz-Waltz skierowana do wojewody mazowieckiego Jacka Sasina. "Jest wielkim skandalem, profanacją 200 tys. ofiar niemieckiego obozu zagłady KL Warschau, a także lekceważeniem współcześnie żyjących Polaków" - napisano w uchwale.
- W to miejsce będą przychodzić i w naszych czasach i po naszych przyszłe pokolenia, aby wspominać te ofiary i aby za nie w tym miejscu się modlić. Czas, abyśmy zbudowali pomnik materialny, gdyż ten duchowy jest już w naszych sercach - powiedział jeden z uczestników spotkania.
Jak dotychczas władze stolicy nie wyraziły zgody na budowę pomnika, mimo że pozytywną opinię wyraził Instytut Pamięci Narodowej.
Joanna Kozłowska
"Nasz Dziennik" 2007-10-08
Autor: wa
Tagi: kl warschau