Tysiące hektarów rocznie na sprzedaż
Treść
Po liberalizacji ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców niemal trzykrotnie spadła ilość zezwoleń wydawanych przez MSWiA. Powód: przedsiębiorcy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogą kupować nieruchomości w Polsce, z wyjątkiem ziemi rolnej i leśnej, bez zezwolenia. Furtkę do nabywania nieruchomości z obejściem ustawy stwarza nieprecyzyjna definicja tzw. drugich domów. Po upływie okresów przejściowych zawartych w traktacie akcesyjnym duże ilości polskiej ziemi rolnej staną się własnością zagranicznych dzierżawców.
Z danych zgromadzonych w rejestrach MSWiA wynika, że cudzoziemcy w 2005 r. zakupili w Polsce 2933 nieruchomości gruntowych o łącznej powierzchni 3,46 tys. ha, w tym 247 nieruchomości rolnych i leśnych o łącznej powierzchni blisko 352 ha. Kolejne 1,75 tys. ha trafiło w ręce zagranicznych nabywców poprzez przejęcie spółek będących właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także lokale - cudzoziemcy nabyli ich 1675 o łącznej powierzchni ponad 172 tys. m kw. Wyraźnie spadła liczba wydawanych przez MSWiA zezwoleń na nabycie nieruchomości przez cudzoziemców. O ile w 2003 r., a więc przed wejściem Polski do UE, ich liczba przekraczała 1,5 tys., o tyle w 2005 r. spadła do 592.
- Wynika to z liberalizacji przepisów ustawy z 24 marca 1920 r., którą przeprowadzono w związku z naszym przystąpieniem do UE - wyjaśnił wczoraj posłom sejmowej komisji administracji podsekretarz stanu w MSWiA Jarosław Brysiewicz. W myśl nowych uregulowań - obywatele i przedsiębiorcy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogą nabywać grunty i budynki w Polsce bez konieczności uzyskania zezwolenia, z wyjątkiem gruntów rolnych i leśnych. W ciągu 5 lat od akcesji obowiązuje także uzyskanie zezwolenia na nabycie tzw. drugiego domu, czyli posiadłości rekreacyjnej na terenie Polski.
Przybywa "drugich domów"
- Definicja "drugiego domu" zawarta w ustawie nie jest doskonała - przyznał Brysiewicz, dodając, że nie może ona podlegać zmianie, ponieważ taki sam zapis widnieje w traktacie akcesyjnym z UE, a traktat ma wyższą moc niż ustawa. W związku z zakupem owych "drugich domów" resort prowadzi bardzo dużo postępowań wyjaśniających. Kilka spraw trafiło już do sądu.
- Bywa, że jeden cudzoziemiec oświadcza u sześciu notariuszy, że nabywa "drugi dom", a w rzeczywistości jest to dom trzeci czy szósty - powiedział Brysiewicz. Zapewnił, że te transakcje zostały już unieważnione.
W ubiegłym roku do MSWiA napłynęły 33 akty notarialne zawarte z naruszeniem prawa. W 19 przypadkach przywrócono już stan zgodny z ustawą, w pozostałych - trwa postępowanie wyjaśniające. Ministerstwo zapewnia, że nie chodzi tu o przestępne działania notariuszy, lecz o rozbieżności w interpretacji niektórych przepisów. - Wielu notariuszy nie zgadza się ze stanowiskiem MSWiA, stąd bywa, że jesteśmy na stopie wojennej - poinformował przedstawiciel resortu.
Dużych przemian własnościowych można spodziewać się w latach 2008-2013, wtedy bowiem skończy się czas ochronny wyznaczony w traktacie akcesyjnym dla ziemi rolnej dzierżawionej przez cudzoziemców. Traktat akcesyjny zawiera postanowienie, że dzierżawca będzie mógł nabyć dzierżawione grunty rolne i leśne po 3 lub 7 latach od akcesji (w zależności od tego, czy chodzi o województwa zachodnie, czy wschodnie).
Sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych po zapoznaniu się z dorocznym sprawozdaniem MSWiA z realizacji ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców postanowiła zarekomendować Sejmowi przyjęcie dokumentu.
Małgorzata Goss
"Nasz Dziennik" 2006-05-25
Autor: ab