Tylko USA bronią Tel Awiwu
Treść
Stany Zjednoczone niemal usprawiedliwiły inwazję Izraela, oświadczając, że kraj ten ma prawo do obrony. Potępiły też porwanie przez bojówki libańskiego Hezbollahu izraelskich żołnierzy. Jednocześnie cytowany przez Reutera przedstawiciel administracji wzywał obie strony do pokojowego rozwiązania konfliktu.
Izraelski atak na Liban potępiła natomiast Rosja - jako "niewspółmierny akt wojny".
Piętnując także izraelskie ataki na "infrastrukturę cywilną" w Strefie Gazy, rząd rosyjski zaapelował we wczorajszym oświadczeniu o podjęcie działań pozwalających uniknąć "otwartego konfliktu".
Także minister spraw zagranicznych Francji Philippe Douste-Blazy oświadczył, że izraelskie ataki na Liban, łącznie z bombardowaniem bejruckiego lotniska, stanowiły "niewspółmierny akt wojny", którego celem stał się niezawisły kraj, z którym Francję łączy przyjaźń. Minister jednocześnie potępił akcje Hezbollahu - ostrzał rakietowy izraelskich miast.
Także Unia Europejska skrytykowała Izrael za "nieproporcjonalne" użycie siły w Libanie.
Zaniepokojenie sytuacją na Bliskim Wschodzie wyrazili również nuncjusze apostolscy w Izraelu i Libanie.
Sekretarz Generalny ONZ zapowiedział wczoraj wysłanie przedstawicieli organizacji na Bliski Wschód, którzy będą starali się zapobiec eskalacji konfliktu. Będzie o nim debatować także Liga Arabska, która zbierze się w sobotę w Kairze.
BM, PAP, Reuters, KAI
"Nasz Dziennik" 2006-07-14
Autor: wa